AMBASADORZY


Moja Turcja - Kemer
WAKACYJNY LUZ
Na urlop wybraliśmy się całą rodziną, czyli ja, żona i dwóch synów. Postanowiliśmy odpocząć w przyjemnym hotelu przy plaży. Nastawiliśmy się na słodkie leniuchowanie, spacery brzegiem morza, kąpiele słoneczne, sporty wodne i oczywiście dobrą kuchnię. Znaleźliśmy tam wszystko to, czego oczekiwaliśmy i teraz już zawsze wakacje w Turcji będą nam się kojarzyć ze słońcem, przygodą i spotkaniami z antyczną historią.
SMAKOŁYKI I TRUNKI
Kuchnia turecka jest tak dobra, że trzeba się pilnować, aby nie przytyć. Tradycyjne tureckie przystawki, zwane „meze” są tak różnorodne i smakowite, że trudno sobie odmówić czegokolwiek. Bardzo miło wspominam „börek” – kruche ciasto zapiekane z twarogiem i pietruszką i „dolmę”, potrawę z wielu rodzajów warzyw (bakłażan, kapusta, liście winorośli), którą podaje się na zimno z ryżem, rodzynkami i orzeszkami ziemnymi lub na ciepło z baraniną. Po prostu pycha! Świeży, dopiero co wyjęty z pieca turecki chleb „ekmek”, macza się w pikantnych sosach i je w ogromnych ilościach. Warto też poznać smak słonego, kruszącego się sera z koziego mleka „tulum peynir”, który przechowywany jest w skórzanych pokrowcach. Do tureckiej anyżówki (raki), zwanej mlekiem lwa, chyba nie muszę nikogo namawiać.
KONIECZNIE TRZEBA ZOBACZYĆ
Turcja to na szczęście nie tylko ekskluzywne kurorty wakacyjne, serwujące eleganckie drinki przy basenie, ale również mnogość zabytków kultury antycznej oraz cudów natury. Po kilku dniach wakacji w wersji „na hotelowego leniwca” warto wybrać się do Pamukkale, które słynie ze zjawiskowych wapiennych tarasów. Legenda głosi, że kąpiel w tutejszej solance odmładza o co najmniej 10 lat! Tarasy zwiedza się na bosaka i warto zejść jak najniżej, skąd roztacza się najpiękniejszy widok. W pobliskim centrum turystycznym znajduje się basen Kleopatry. Jednak niektórych wizyta może nieco rozczarować. Po pierwsze nie jest pewne, czy Kleopatra rzeczywiście zażywała tu kąpieli, a po drugie kolejki są tak niemiłosiernie długie, że można dość szybko i skutecznie się zniechęcić…
NA SUKU
Niezwykle sympatyczni i gościnni Turcy traktują rytuał targowania się bardzo poważnie. Należy on do obowiązku każdego kupującego i sprzedającego. Wizyta na lokalnym suku jest zdecydowanie niezapomnianym doświadczeniem. Warto wybrać się na turecki bazar i targując się ze sprzedawcą, napić tureckiej herbaty. Tradycyjnie pierwsza zaproponowana kwota jest zawsze ceną dla idioty. Należy obniżyć ją co najmniej o połowę, a (jeśli się uda) nawet jeszcze niżej. Warto przed wyjściem z hotelu poćwiczyć przed lustrem zdziwioną lub przerażoną minę. Przyda nam się to w negocjacjach. Moja żona okazała się mistrzem pantomimy, a jej bardzo dramatyczne miny skutecznie pomagały stopić międzykulturowe lody.
POWRÓT DO RZECZYWISTOŚCI
Tym, których przerażają ekspresyjne środki wyrazu, stosowane przez sprzedawców na ulicznych bazarach, polecam bardziej cywilizowane zakupy w miasteczku Kemer. Tutejsza sieć ekskluzywnych sklepów oferuje towary zgodnie ze znanymi nam standardami i zwalnia z obowiązku walki o prawo do uczciwej ceny. Cóż, nie wszyscy mają tyle siły przebicia… Miejscowość Kemer jest bardzo popularna wśród turystów i można spotkać tu gości praktycznie z całego świata.
KRZYSZTOF SKIBA
Muzyk, satyryk, publicysta, aktor, konferansjer - osobowość wszechstronna. Współzałożyciel, autor tekstów i lider zespołu Big Cyc. Jest rónież stałym felietonistą tygodnika "Wprost".


