Moja Turcja - Bodrum

TURCJA NIEZNANA
Turysta, który twierdzi, że zna Turcję po spędzeniu urlopu w miejscach takich jak Side czy Kemer, jest w błędzie. Moim zdaniem to Bodrum, oddalone zaledwie 500 km od popularnego kurortu Antalya, pokazuje prawdziwe oblicze kraju i jego mieszkańców. To zupełnie wyjątkowy port, które w moim osobistym rankingu zajmuje pierwszą pozycję na liście najpiękniejszych miejsc w tej części Morza Egejskiego. Nawet w szczycie sezonu letniego żyje swym własnym, niespiesznym rytmem, urzeka autentyczną atmosferą, prostotą i serdecznością mieszkańców. Brak tłoku, spokój, kameralne i gościnne hotele wyróżniają to szczególne miejsce na tle innych, hałaśliwych kurortów. Nadal czuć tu atmosferę małej, rybackiej wioski, słynnej w przeszłości z połowów gąbek oraz bogatą tradycję kultury tureckiej i greckiej.

DZIEWICZE PLAŻE
Najpiękniejsze, piaszczyste plaże znajdują się w okolicy Ortakentu, 5 km na zachód od Bodrum, w Gumbet. Równie popularna jest miejscowość Bitez, szczególnie wśród nieco starszych i bogatszych urlopowiczów. W obu organizowane są kursy sportów wodnych. Warte odwiedzenia jest także Yalikavak, nie tylko dzięki niezatłoczonym plażom, ale i lokalnemu, oryginalnemu folklorowi. Świetne restauracje, serwujące fantastyczne owoce morza, a także przyjaźnie nastawieni mieszkańcy zjednują sobie serca wszystkich turystów. Natomiast na amatorów nurkowania i snorkelingu czeka Gumusluk. Miłośnicy rejsów powinni wynająć w Bodrum łódź, żaglówkę lub jacht z załogą i wyruszyć na podbój okolicznych cichych, pustych plaż, jakich nie brakuje w zatoce Gokova.

SMAKOŁYKI
Bogata i różnorodna tradycja kulinarna Turcji powinna spełnić oczekiwania nawet najbardziej wybrednych smakoszy. Ja poczułem się jak w raju w restauracji Denizhan (www.denizhan.com), urokliwie położonej na przedmieściach Bodrum, do której bez trudu można dostać się dolmuszem lub taksówką. Na powitanie podano przepyszny turecki chleb, a na przystawkę rewelacyjne małże faszerowane ryżem. Kulminacją posiłku była genialna, duszona jagnięcina, podana z warzywami, papryką i pomidorami. Palce lizać! Na deser słodycze z serem, tzw. kunefe i oczywiście kawa po turecku. Kojarzony przez wszystkich Polaków kebab w formie kawałków mięsa w bułce nie ma nic wspólnego z pieczołowicie przygotowywanym daniem mięsnym, podawanym tutaj jako samodzielne danie.

ROZRYWKA

Bodrum to wymarzone miejsce na relaks. Szczególnie wieczorem i późną nocą miasto tętni życiem i oddaje się nieustannej zabawie. Dolmusze (mini-busy) oraz taksówki dowożą i odwożą turystów do wszystkich hoteli w okolicy. Sami Turcy twierdzą, że nawet stolica nie może pochwalić się tak bogatą ofertą barów i restauracji. Bardzo miło wspominam bar Bebek.Z., który chełpi się wspaniałym widokiem na imponujący Zamek Św. Piotra oraz zatokę. Nie bez powodu bar ten znalazł się na prestiżowej liście Newsweeka 50 najbardziej znanych barów na świecie. To właśnie tu spróbowałem po raz pierwszy zmrożone raki z sokiem czereśniowym, czyli tureckie campari. Równie chętnie zaglądam do elitarnego Marina Yacht Club, świetnego klubu jazzowego na najwyższym, światowym poziomie.

WARTO ZOBACZYĆ
Strategiczne położenie Bodrum umożliwia w miarę sprawny i szybki dostęp do innych atrakcji, jakie oferuje Turcja tj. wycieczka do Pamukkale czy Efezu. Koniecznie też trzeba wybrać się na piękną, grecką wyspę Kos. A na miejscu wypożyczyć skuter i objechać tę niezwykle malowniczą wyspę wzdłuż i wszerz. Należy jednak pamiętać o obowiązkowym kasku. Policja dokonuje częstych kontroli, a mandaty kosztują słono. Lepiej wydać te pieniądze w bardziej przyjemny sposób...

PIOTR HENICZ

Dyrektor Sprzedaży i Marketingu biura podróży ITAKA, z którym jest związany od kilkunastu lat. Odkrywanie kolejnych, cudownych miejsc na całym świecie to największa pasja jego życia.