Aktualności


Study Tour: Hiszpania Costa del Sol, Costa De La Luz
Zaledwie 3,5 godziny lotu i z jesiennej Polski przenosimy się do krainy słońca – hiszpańskiej prowincji, Andaluzji. Mimo poru roku (wyjazd odbył się w dniach 7.10-11.10) po wylądowaniu na lotnisku w Maladze wita nas słońce.
Krótki, półgodzinny przejazd autokarem i jesteśmy już na wybrzeżu Costa del Sol - „wybrzeżu słońca”. Bezchmurne niebo jest tutaj ponad 300 dni w roku. Costa del Sol to nie jedynie plaże Marbelli, Fuengiroli czy Torremolinos, ale również przepiękne „białe miasteczka” jak Frigiliana czy Mijas, gdzie kosztujemy hiszpańskiego wina w lokalnej bodedze. Przy pierwszym kontakcie, miasteczka wydają się być senne, jednak zagłębiając się w nie można zauważyć, że żyją własnym rytmem. Tradycja miesza się tu z nowoczesnością. Największe wrażenie robi jednak architektura, która nadaje tym miejscom niepowtarzalny klimat. Białe elewacje kamieniczek ciasno osadzonych tuż przy sobie tak, aby dać jak najwięcej cienia, tworzą labirynt wąskich uliczek. W oknach i bramach zawsze kwitnące magnolie i bugenwille dodają kolorytu. W niezliczonej ilości knajpek popołudniami podczas siesty mieszkańcy gromadzą się przy “tapas” - tradycyjnych przekąskach.
Zachwyca nas też Malaga – kosmopolityczny kurort, miasto Picassa oraz urokliwa Nerja, w której z “Balkonu Europy” podziwiamy lazurowe morze i malownicze klifowe wybrzeże.
Następnego dnia ruszamy w dalszą drogę do Algieciras, portu, gdzie przeprawiamy się do Ceuty, hiszpańskiej enklawy na terenie Maroka. Po godzinnym rejsie docieramy do magicznego miasta, w którym Europa miesza się z Afryką. Od pierwszej chwili widać, że Ceuta jest miejscem wyjątkowym. Na każdym kroku czuć wielokulturowość tego miejsca - koegzystują tutaj chrześcijanie, muzułmanie, żydzi oraz hindusi.
Ta mieszanka kulturowa widoczna jest w architekturze, ludziach, kuchni. Wszystko to tworzy niesamowitą atmosferę. Wspaniałe krajobrazy Ceuty oblanej z jednej strony wodami Morza Środziemnego, z drugiej zaś Oceanu Atlantyckiego dopełniają wrażenia. Mimo tego, że jesteśmy tu tylko jeden dzień udało nam się zwiedzić ten niezwykły zakątek Europy w Afryce.
Następnego ranka czeka na nas już prom powrotny. Tego dnia udajemy się na kolejne wybrzeże - Costa de La Luz – „wybrzeże światła”. Ciepłe wody oceanu oraz złote, piaszczyste plaże tworzą z tej części wybrzeża idealne miejsce do wypoczynku.
Miasta takie jak Kadyks, Sewilla czy Jerez de La Frontera są kwintesencją architektury i charakteru Andaluzji. Kadyks to jedno z najstarszych miast Europy. Nowe osiedla nie różnią się wiele od „sypialni” większości miast. Dopiero docierając do starówki otoczonej murami obronnymi, Kadyks otwiera przed nami swoją duszę. Wspaniała katedra, szerokie aleje w okolicach portu z jednej strony i wąskie uliczki Starego Miasta z drugiej, tworzą zapierający dech w piersiach klimat miasta, którego wciąż mało.
Zdecydowanie warto wybrać się do Andaluzji na dłużej, po to by znaleźć wszystko to, co w Hiszpanii najlepsze i najciekawsze: poleniuchować na pięknych piaszczystych plażach, zasmakować wyśmienitej kuchni - wybornych tapas i szynki jamon Iberio, wsłuchać się w zmysłowe rytmy flamenco uczestnicząc w lokalnej fieście, obejrzeć spektakl corridy a także zobaczyć niezwykle interesujące pozostałości historii południa Hiszpanii.
Zapraszamy wszystkich gorąco.
Zdjęcia: Jarosław Bronisz
Tekst: Beata Popiołek, Jarosław Bronisz




