phone mobile heart Biuro Podróży ITAKA Flag of Belarus airplane
>Aktualności>

Study Tour: Hurghada, 01-08.03.2018

Study Tour: Hurghada, 01-08.03.201822-03-2018

Hurghada zdecydowanie podbiła nasze serca! Ten rejon Egiptu zaskoczył wspaniałymi hotelami, domkami na pustyni i wyjątkowym, wakacyjnym klimatem. Ale od początku…

W dzień wylotu cała nasz grupa spotkała się na lotnisku, był czas na poznanie się i przywitanie ze znanymi z innych wyjazdów towarzyszami podróży. Na afrykański kontynent dotarliśmy po zachodzie słońca, ale mimo tego przywitał nas ciepły wiatr i palmy sięgające nieba. Różnica temperatury w Egipcie i tej sprzed pięciu godzin wynosiła ponad 30 stopni!

Drugi dzień był zarezerwowany na zapoznanie się z bogatą ofertą hotelową ITAKI. Początkowo zostaliśmy zakwaterowani w hotelu Jaz Aquamarine Resort*****, który poza wysokim standardem pokoi i genialną kuchnią, ujął nas kompleksem zjeżdżalni. Tego samego dnia odwiedziliśmy jeszcze Mirage Bay Resort & Aquapark (ex. Lillyland Beach Club Resort)****, Alf Leila Wa Leila****, sąsiadujący z nim Jungle Aqua Park****+, Tropitel Sahl Hasheesh***** oraz Coral Beach Hurghada Resort****.

Każdy z wymienionych hoteli zachwycił nas innymi atutami: w przypadku Mirage Bay Resort & Aquapark**** była to urocza plaża w niewielkiej zatoce, a szalona zabawa w aquaparku to mocne strony hoteli Alf Leila Wa Leila**** i Jungle Aqua Park****+, w którym po dniu pełnym wrażeń można dodatkowo zasadzić pamiątkowe drzewko w hotelowym ogrodzie.

Kolejny dzień, to kolejne hotele z oferty ITAKI: Amwaj Blue Beach Resort & Spa***** z przepięknym, palmowym ogrodem, Sentido Palm Royal***** – elegancki, z rozległą plażą i bajecznym sklepieniem w lobby robiącym wrażenie już od progu, Jaz Aquaviva***** – awangardowy, z nowym aquaparkiem, Prima Life Makadi***** z zatokową plażą oraz zielonym ogrodem i Titanic Beach Spa & Aqua Park*****, w którym spędziliśmy kolejne noce i skorzystaliśmy z możliwości zjedzenia kolacji w jednej z restauracji à la carte. Na pewno wszystkim gościom zostanie w pamięci profesjonalna załoga hotelu, ubrana w charakterystyczne mundurki, a przede wszystkim oferta rozrywkowa, która nie pozwoli tu nawet na chwilową nudę.

Weekend to był czas na zakochanie się w Egipcie i poznanie najpiękniejszych zakątków tego rejonu. Na wyspę Giftun, nazywaną również „Wyspą Marzeń” popłynęliśmy jachtem. Na pokładzie był nie tylko czas na relaks, ale również podziwianie z bliska bajecznej rafy koralowej. Dla wszystkich amatorów snurkowania było to niesamowite przeżycie, szczególnie, że widoczność pod wodą w Morzu Czerwonym sięga nawet do 50 m! Po takich wrażeniach wzrokowych, czekały na nas jeszcze te smakowe – świeża ryba, którą w drodze powrotnej łowiliśmy na żyłkę. Niestety nikt z nas nie opanował tej sztuki tak dobrze, jak Egipcjanie. Jakby tego było mało, czekały na nas kolejne niespodzianki! Tym razem dla odważnych, do wyboru przejażdżka na bananie lub pontonie. To były emocje… Kiedy dotarliśmy na maleńką, niezamieszkaną wysepkę, wyglądała jak duża usypana górka z piasku i witała przybyłych szyldem „Paradise”. Tak, to miejsce można zdecydowanie nazwać rajem na ziemi – złoty piasek, turkusowe morze i palące, afrykańskie słońce, a w tle błękit nieba... To było idealne zakończenie weekendu.

Nowy tydzień przywitaliśmy pełni energii do działania. Byliśmy ciekawi, czy i tym razem nasze oczekiwania będą miały odzwierciedlenie w rzeczywistości. Nie pomyliliśmy się. Zwiedzanie hoteli zaczęliśmy od AMC Royal Resort****, który pomimo przestronnych wnętrz, zachował wyjątkowo kameralny klimat. Następne w kolejce były: The Three Corners Sunny Beach Resort**** z dużym, olimpijskim basenem, przy którym odbywały się wszystkie aktywności sportowe i animacje w ciągu dnia i Sea Gull Beach Resort**** położony w centrum miasta, z fantastyczną restauracją à la carte i widokiem na okolicę. Dalej hotel Sindbad Aqua Park Resort**** z aquaparkiem i łodzią podwodną. Hotel Albatros White Beach Resort***** to propozycja dla najbardziej wymagających – ekskluzywny, w pokojach garderoba, wyposażenie i standard na najwyższym poziomie. Na koniec dnia zostały nam hotele: Aqua Vista Resort****, Sea World Resort**** z bogatym zapleczem rekreacyjno-sportowym oraz sztuczną falą i siostrzany Albatros Aqua Park (ex. Albatros Garden Resort)**** z możliwością skorzystania z tych samych atrakcji. Wieczorem dotarliśmy do ostatniego hotelu – Mercure Hurghada****+ i tu spędziliśmy kolejne dni. Hotel zachwycił nas fenomenalną kuchnią, świetnymi animacjami i przytulnie urządzonymi pokojami.

Następnego dnia wstaliśmy wcześnie rano. Czekały już na nas jeepy i „arafatki”, więc nie zostało nic innego, jak ruszyć w stronę pustyni. Przemierzając bezdroża znaleźliśmy się w wiosce Beduinów, gdzie nasz zaprzyjaźniony przewodnik Ahmed przybliżył nam nieco kulturę i tradycję tego plemienia. Ich głównym zajęciem jest hodowla wielbłądów, owiec i kóz, ale w momencie, kiedy cała cywilizacja poszła krok do przodu, nawet Beduini zamienili wielbłądy na samochody terenowe, którymi raz w tygodniu udają się na zakupy do miasta. Zostaliśmy poczęstowani herbatą z hibiskusa i zwyczajowo sziszą, by jeszcze bardziej poczuć klimat tego miejsca. Dookoła był jedynie piasek i kilka chat, które mogliśmy zobaczyć „od środka”. W jednej z nich Beduinka przygotowała placek wyrabiany z wody, mąki i soli, którym cała grupa mogła się podzielić. Istotnym elementem tej wyprawy była przejażdżka na wielbłądach, ciekawe doświadczenie szczególnie, że sami Beduini wykazywali się dużą kreatywnością w robieniu pamiątkowych zdjęć, widać było, że telefony komórkowe nie są im obce. Co więcej, na miejscu można było zrobić zakupy w „sklepie”, w którym sprzedawane były ręcznie wyrabiane figurki czy beduińskie zioła na różne schorzenia, płatność tylko gotówką ;).

Gwoździem programu było quad safari. Zwłaszcza męska część naszej grupy nie mogła się doczekać tej atrakcji. Wszyscy poradzili sobie świetnie! Zwieńczeniem wyprawy była kolacja w wiosce oraz tradycyjne pokazy tańca. Wtorek zakończyliśmy w klubie Little Budda w samym centrum Hurghady.

Ostatni dzień był dla nas niespodzianką – udało się zorganizować wycieczkę do Luksoru. Na miejscu okazało się, że archeolodzy odkrywają coraz więcej zabytków z czasów faraonów, m.in. nowe posągi należące do Alei Sfinksów, która finalnie ma około 3 km i łączy świątynie w Karnaku ze świątynią w Luksorze. Wrażenie robi ogrom i potęga tych budowli. Monumentalne kolumny zapierają dech i sprawiają, że jesteśmy pełni podziwu dla architektów starożytnego Egiptu. W drodze do kolejnego punktu zwiedzania, jakim była świątynia jedynej kobiety faraona, zatrzymaliśmy się przy Kolosach Memnona – trudno sobie wyobrazić, że posągi z kwarcytu wzniesione 1000 lat p.n.e. przez Egipcjan ważą po 800 ton. Po dotarciu do wykutej w skale świątyni królowej Hatszepsut okazało się, że rekonstrukcji tego zabytku podjęła się polska misja archeologiczna w 1961 r. i trwa ona do dzisiaj.

Na zakończenie tego intensywnego dnia zostaliśmy zaproszeni do posiadłości egipskiego gospodarza. Do miejsca, w którym mogliśmy rozkoszować się słodyczą uprawianych tam daktyli, pomarańczy czy gujawy, wiodła droga przez plantację bananów. To niezwykłe, że Egipt, który kojarzy się z pustynią i brakiem roślinności, może mieć także inne, zielone oblicze. Przeprawa przez Nil była ostatnią i wieńczącą cały wyjazd atrakcją i z pewnością na długo zostanie w naszej pamięci.

 

Myślę, że większość z nas z czystym sumieniem poleci Hurghadę, nie tylko dla plażowiczów i amatorów wypoczynku w hotelu, ale również dla ciekawych świata, którzy chcą na własne oczy zobaczyć starożytną kulturę Bliskiego Wschodu.

 

Aneta Taraszczuk
ITAKA, Opole

Zdjęcia: Monika Warzecha
ITAKA, Centrum Obsługi Klienta

arrow-rightarrow-rightclockfacebooktwitter