phone mobile heart Biuro Podróży ITAKA Flag of Belarus airplane
>Aktualności>

Study Tour: Chorwacja, 14-20.04.2018

Study Tour: Chorwacja, 14-20.04.201810-05-2018

„Dobro jutro” – dzień dobry! Przywitanie Chorwatów bardzo dobrze odzwierciedla ich słowiańską naturę. Są otwarci na wyzwania, odważni i myślący perspektywicznie. Obecną chorwacką ziemię zajmowały ludy Ilirów, Traków, Celtów, Greków i Rzymian, aż ostatecznie osiedlili się na niej Słowianie. Dzięki zderzeniu kultur mogliśmy zwiedzić kraj o niepowtarzalnej historii.

 

Naszą przygodę zaczęliśmy wędrówką po Jeziorach Plitwickich. Kompleks tworzą dwa zespoły połączonych kaskadowo jezior – tzw. Górne Jeziora i Dolne Jeziora. Są one zasilane m.in. przez potoki Crna rijeka i Bijela rijeka. Jeziora oddzielone są od siebie groblami, na których tworzą się wodospady. Drewniane kładki wyznaczają szlak i niedozwolone jest opuszczanie oznakowanych ścieżek. Dłuższe odcinki można pokonać jeżdżącym na kołach pociągiem, a także przepłynąć małym statkiem po największym w tym kompleksie jeziorze Kozjak. Trasy zajmują od 2 do nawet 8 godzin wędrówki. Park Narodowy Jezior Plitwickich znajduje się na liście UNESCO.

Po intensywnym dniu dojechaliśmy do odnowionego hotelu Plitwice. Rano czekała na nas niespodzianka – degustacja miejscowych wyrobów u gospodyni. Były to sery, miody, kiełbasa, a także swojski bimber o różnych smakach i aromatach. Zaopatrzeni w smakołyki wyruszyliśmy do portu w Splicie, skąd popłynęliśmy na wyspę Korčula. Przeprawa promowa trwała 3 godziny. Dojechaliśmy do hotelu Jadran, który jest położony bezpośrednio nad morzem w Vela Luce, drugim co do wielkości mieście na wyspach Adriatyku, z portem i bezpieczną przystanią dla żeglarzy. W ciągu ostatnich kilku lat Vela Luka, ze względu na swój przyjemny klimat i różnorodną ofertę turystyczną, stała się atrakcyjną miejscowością dla zwiedzających. Tutaj znowu czekała na nas niespodzianka – wieczór integracyjny. Po pysznej kolacji spędziliśmy wspaniały wieczór w tawernie, słuchając muzyki na żywo i degustując miejscowy trunek travarica.

Podczas zwiedzania mieliśmy okazję zobaczyć miasto Korčula, które jest centrum administracyjnym wyspy. Jednym z najbardziej interesujących zabytków jest XIII-wieczny mur otaczający miasto. Warto również obejrzeć budynki zbudowane w różnych okresach historycznych. Korčula jest uważna za miejsce urodzenia Marco Polo. Znajduje się tutaj dom z nazwiskiem tego znanego podróżnika, obecnie muzeum.
Następnie promem popłynęliśmy na Półwysep Pelješac, skąd ruszyliśmy w dalszą trasę. W przepięknej winiarni Matusko w Potmje mieliśmy czas na degustację lokalnego wina, a także zwiedzanie winnicy. Ceglana piwnica podzielona była na kilka pomieszczeń. Część z nich stanowiły magazyny na beczki i butelki, a część pomieszczenia do degustacji. Właśnie&nbps;tam próbowaliśmy wina Plavac Mali, Pošip, Dingač oraz Prošek. To ostatnie jest najbardziej znanym, słodkim i mocnym winem, zwanym pieszczotliwie „proszkiem”.
Po udanych zakupach ruszyliśmy przez Półwysep Pelješac, aż do Dubrownika.
Najważniejszą częścią jest stare miasto, które stanowi unikalny w Europie, zachowany w całości układ urbanistyczny średniowiecznego miasta wraz z systemem umocnień obronnych. Stare Miasto w całości zostało wpisane na listę UNESCO. Znajdują się tam niemal wszystkie zabytki miasta. Na stare miasto można dostać się przez jedną z kilku bram. Jest tu Wielka Studnia Onofria z 16 rzeźbami tryskającymi wodą, której napicie się ponoć przynosi szczęście. Naprzeciwko studni znajduje się renesansowy Kościół Zbawiciela. Jest to jedna z niewielu budowli, które przetrwały trzęsienie ziemi w 1677 r. Dalej widoczny jest klasztor Franciszkanów z apteką istniejącą od 1317 r., XV-wieczną studnią na dziedzińcu i muzeum klasztornym, gdzie znajdują się XIV- i XV-wieczne sprzęty apteczne. Spacerowaliśmy główną ulicą, tzw. Stradum, biegnącą od Bramy Pile przez Stare Miasto. Jest to szeroki marmurowy bulwar. Widzieliśmy również kamienną kolumnę przedstawiająca legendarnego, średniowiecznego, bretońskiego rycerza Rolanda (Orlandov Stup). Ze względu na stan kolumny ma ona zostać przeniesiona do muzeum, natomiast na to miejsce zostanie postawiona replika. Dzień zakończyliśmy przejazdem do Bośni i Hercegowiny. Miejscowość Neum jest jedynym miejscem w tym kraju z dostępem do morza. Miasto to rozdziela kontynentalną część Chorwacji. Położone jest na kilkukilometrowym odcinku wybrzeża dalmatyńskiego, pomiędzy chorwackimi miejscowościami. Chorwaci mają w planach budowę olbrzymiego mostu, który omijałby Neum, aby bez zakłóceń móc się dostać do oddzielnej części Chorwacji. Zostaliśmy zakwaterowani w hotelu Sunce, z którego rozpościerał się niezapomniany widok na zatokę.

Przedostatni dzień był pełen wrażeń. Jadąc wzdłuż wybrzeża podziwialiśmy panoramę Riwiery Makarskiej. Z punktu widokowego mogliśmy zobaczyć Makarską, gdzie mieliśmy czas na indywidualne zwiedzanie. Urzekło nas przepiękne położenie pomiędzy górami i morzem. Do mola i nabrzeża przybijają rybackie kutry, wycieczkowe statki i jachty. W centrum miasta, w pobliżu nadmorskiego bulwaru, znajduje się największy miejski plac Andrije Kačića Miosića z pomnikiem pośrodku. Po północnej stronie placu znajduje się Katedra św. Marka. Za katedrą znajduje się stara szkoła z elementami klasycznymi i neorenesansowymi. Obecnie mieści się w niej Biblioteka Miejska, Galeria „Gojak” i Szkoła Muzyczna. Na placu Kačića, między pomnikiem i kościołem, znajduje się fontanna wenecka. Po krótkiej wizycie w Makarskiej przyszedł czas na Split. Zwiedzanie zaczęliśmy od podziemnej części Pałacu Cesarza Dioklecjana. Pałac został zbudowany na planie rzymskiego obozu wojskowego, z murami i wieżami. Obecnie jest wpisany na listę UNESCO. Do Pałacu prowadzą cztery bramy: Żelazna, Złota, Srebrna i Brązowa. Centralną jego częścią jest perystyl – miejsce, gdzie poddani oddawali hołd cesarzowi. Obecnie rozstawione są tu stoliki, a wszystkiego pilnuje granitowy sfinks. Mieliśmy okazję zobaczyć westybul – wejście do dawnych apartamentów cesarskich. To jedna z niewielu zachowanych, większych części dawnej budowli. Westybul ze względu na wyjątkową akustykę jest także sceną, gdzie mogliśmy posłuchać występu miejscowych śpiewaków a cappella. Innym, ciekawym obiektem jest dawna, rzymska świątynia Jupitera, którą w VII w. przekształcono w chrześcijańskie baptysterium pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela. W środku znajduje się figura Jana Chrzciciela, której autorem jest Ivan Meštrović, uważany przez wielu za najwybitniejszego rzeźbiarza pochodzącego z Chorwacji. Ten sam rzeźbiarz jest twórcą słynnego Pomnika Grzegorza z Ninu. Związana jest z nim legenda, według której dotknięcie palca u stopy św. Grzegorza sprawi, że spełni się marzenie. Palec „wygłaskany” przez turystów wręcz błyszczy w słońcu. Widzieliśmy także kościół p.w. Najświętszej Maryi Panny, czyli Katedrę św. Dujama. Nazwaną tak na cześć patrona miasta. Jest to jedna z mniejszych katedr. Budowlę przekształcono z pochodzącego z IV w. mauzoleum cesarza Dioklecjana w chrześcijańską katedrę. Zachowała pierwotny, ośmiokątny kształt mauzoleum z otaczającymi go kolumnami.

Ostatnim w tym dniu punktem programu był Trogir. Starówka Trogiru wpisana jest na listę UNESCO. Widzieliśmy Katedrę św. Wawrzyńca, która zbudowana została na ruinach kościoła zniszczonego przez Saracenów. Obok katedry stoi dzwonnica z XIV w., która rozbrzmiewa o pełnej godzinie. Po wejściu na dzwonnicę można oglądać przepiękny widok na miasto. Najciekawsze zabytki w Trogirze to Brama Lądowa, gdzie na gzymsie nad łukiem umieszczony jest lew św. Marka, a ponad nim figura Jana z Trogiru, patrona miasta, a także Pałac Stafileo zbudowany pod koniec XV w. Nie można zapomnieć o Pałacu Ćipiko w stylu renesansowym, zbudowanym dla najzamożniejszej w tym czasie, trogirskiej rodziny Ćipiko. Wzdłuż portu znajduje się szeroki bulwar z palmami, wokół którego skupia się wieczorne życie miasta. Historyczne centrum Trogiru połączone jest mostem z kontynentalną częścią Chorwacji. Wieczorem dojechaliśmy do miejscowości Vodice, gdzie znajdował się nasz komfortowy hotel Olympic Sky. Wieczorna wizyta w centrum miasta pokazała nam uroki jednego z bardziej znanych, letnich kurortów w północnej Dalmacji.

W drodze powrotnej nie obyło się bez obowiązkowego punktu na mapie Chorwacji, stolicy kraju – Zagrzebia. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Cmentarza Mirogoj, jednego z ciekawszych i najpiękniejszych cmentarzy w Europie. Następnym miejscem była Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Jest to najwyższa budowla sakralna w Chorwacji. Pierwotnie średniowieczna świątynia, otrzymała swój neogotycki wygląd podczas odbudowy w latach 1880-1902 po trzęsieniu ziemi. Przechodziliśmy przez Kamienną Bramę, jeden z najlepiej zachowanych zabytków starego Zagrzebia, gdzie znajduje się „cudowny” obraz Matki Boskiej, który ocalał z wielkiego pożaru. Obraz nie został zniszczony, a jedynie miał nadpaloną ramę. Umieszczono go w barokowym ołtarzu i ustawiono wewnątrz przejścia bramy, dodając ozdobną, żelazną kratę. Spacerując uliczkami Zagrzebia dotarliśmy na Plac św. Marka, który zdominowany jest przez Kościół św. Marka. Charakteryzuje go dach, którego całość ułożona jest z różnokolorowych dachówek. Na południowym spadzie ułożono wzór dwóch herbów – po stronie wschodniej Zagrzebia, zaś po zachodniej Trójjedynego Królestwa Chorwacji, Slawonii i Dalmacji, którego stolicą w latach 1868-1918 był Zagrzeb. Na placu znajdują się również inne, ważne gmachy związane z chorwacką polityką. W drodze powrotnej schodziliśmy krętymi schodami, aż doszliśmy do dawnego placu handlowego, dziś znanego jako Plac Bana Jelacica. Tutaj zakończyliśmy naszą przygodę z Chorwacją.

Chorwacja, pomimo że jest niewielkim krajem, posiada ogrom miejsc, które warto zwiedzić i w których warto wypocząć. Cechuje się przyrodniczą i krajobrazową różnorodnością, jest to niepowtarzalna mieszanka śródziemnomorskiego klimatu ze słowiańską duszą. Krystaliczna, lazurowa woda, kontrastująca z soczystą zielenią oraz kolorem strzelistych gór działa na turystów jak magnes. Mnogość przepięknych wysp i półwyspów to niepowtarzalny w basenie Morza Śródziemnego krajobraz.

Tak, chcę tu wrócić!

 

Dorota Powiecka,
ITAKA Opole

Zdjęcia:
Joanna Krasoń i Dorota Powiecka,
ITAKA Opole

 

arrow-rightarrow-rightclockfacebooktwitter