phone mobile heart Biuro Podróży ITAKA Flag of Belarus airplane
>Aktualności>

Study Tour: Włochy – Toskania, 14-20.04.2018

Study Tour: Włochy – Toskania, 14-20.04.201810-05-2018

„To, gdzie się jest, znaczy czym się jest. Wybór miejsca nigdy nie bywa przypadkowy, to wybór czegoś, czego się pragnie...” - tak pisała Frances Mayes autorka książki „Pod słońcem Toskanii”. Coś w tym jest – Toskania jest jednym z najładniejszych regionów Włoch. Wszyscy o niej słyszeli, prawie wszyscy chcą się do niej wybrać.

 

Z Warszawy do Rzymu przylecieliśmy po południu. Od początku pogoda nas nie rozpieszczała, ale humory nie opuszczały nikogo, bo wiedzieliśmy, dokąd zmierzamy. Na lotnisku przywitała nas przesympatyczna Erica, przedstawicielka lokalnego kontrahenta. Podczas przejazdu do hotelu podziwialiśmy zmieniające się krajobrazy Umbrii i Toskanii. Wszechobecne strzeliste cyprysy, symbolizujące wieczne szczęście, krajobrazy poprzecinane zielonym polami, żółtym rzepakiem, kolorami Ziemi. Toskania była inspiracją dla filmowych twórców, tu kręcono m.in. „Angielskiego pacjenta”, „Zmierzch” „Gladiatora” czy „Pod słońcem Toskanii”.

Wieczorem przybyliśmy do typowo toskańskiego hotelu Antico Casale di Scansano****, gdzie czekała prawdziwa uczta. Jak niektórzy z nas to określili „włoska kolacja-celebracja”. Przy toskańskim winie i wspaniałej kuchni omawialiśmy plan najbliższych dni.

Wcześnie rano wyruszyliśmy na podbój średniowiecznych miast: Sieny i San Gimignano. Od początku podróży towarzyszył nam Pinokio, symbol rejonu, którego wizerunek widać było w każdym miejscu Toskanii i Umbrii. Twórca tego, znanego z bajki, drewnianego chłopca, pochodził z Toskanii. Wizerunek Pinokia można spotkać właściwie na każdym kroku, w każdym mieście i miasteczku. Siena – tu przywitała nas fantastyczna Pani przewodnik, Włoszka mówiąca świetnie po polsku. Z humorem oprowadzała nas po mieście. Zwiedziliśmy kościół św. Dominika z relikwiami Katarzyny Sieneńskiej i plac Campo, który kształtem przypomina muszlę, a raz do roku odbywają się tam słynne wyścigi konne – Palio. W San Gimignano poczuliśmy się, jak średniowieczna świta na dworze króla. Cudowne miasteczko, w wielu publikacjach nazwane jest „średniowiecznym Manhattanem”. W średniowieczu wybudowano kilkanaście wież, niektóre z nich zachowały się w doskonałym stanie do dzisiaj. W świetnych humorach i w dalszej pogoni za słońcem Toskanii powróciliśmy do hotelu Antico Casale di Scansano****.

Następnego dnia pojechaliśmy sprawdzić, czy Wieża w Pizie jest rzeczywiście krzywa. Na Placu Cudów znajduje się jedna z najbardziej rozpoznawalnych włoskich budowli - Krzywa Wieża. Tak, jest krzywa :). Niektórzy odważyli się wejść po ośmiu kondygnacjach na jej szczyt, czując siłę odśrodkową Ziemi. Turyści wyginają się do zdjęć w gestach przytrzymujących wieżę. Widok ten wywołał uśmiechy na naszych twarzach. Katedra i Baptysterium robią także piorunujące wrażenie. Po południu udaliśmy się do Pistoii, miasteczka rzadziej odwiedzanego i nieco zapomnianego, w którym czas płynie wolniej. Zwiedziliśmy jeden z najstarszych szpitali na świecie oraz sieć podziemnych korytarzy, którymi płynęła kiedyś rzeka, a obecnie odbywają się tu koncerty. Następnie pojechaliśmy do Montecatini Terme, miasteczka o charakterze uzdrowiskowo-letniskowym. Wieczór uprzyjemnił nam spacer i degustacja lokalnego wina. Rano przywitało nas toskańskie słońce. Pojechaliśmy do Lukki, rodzinnego miasta kompozytora Giacomo Pucciniego. Po spacerze po renesansowej starówce otoczonej murami, zatrzymaliśmy się na przepyszną kawę w starej dzielnicy, gdzie czas zwalnia. Nie na długo, bo zaraz ruszyliśmy na podbój Florencji – punkt programu, na który czekało wielu z nas. Stolica Toskanii olśniewająca urodą to miasto kwiatów, sztuki i kultury. Obejrzeliśmy fantastyczne rzeźby przy jednym ze skrzydeł Galerii Uffizzi: Perseusz z głową Meduzy, Porwanie Sabinek, Herkules i Centaur. Zwiedziliśmy kościół Santa Croce, Piazza del Duomo, katedrę Santa Maria del Fiore, której kopuła góruje nad miastem. Florencję należy bezwzględnie zwiedzać pieszo, spacery są bajkowe. Kontynuowaliśmy wędrówkę przez Piazza della Signora, plac otoczony szeregiem pałaców z najsłynniejszym Palazzo Vecchio. Spacer zakończyliśmy przy Ponte Vecchio – Moście Złotników, szczególnie bliskim damskiej części naszej wycieczki przez niezliczone sklepy jubilerskie. Zachwyceni widokami i spacerem, wróciliśmy do hotelu. Kolacja-celebracja jak zwykle nie zawiodła...

Rano opuściliśmy słoneczną Toskanię i wyruszyliśmy do Umbrii, krainy średniowiecznych miast. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od stolicy regionu – Perugii, rodzinnego miasta Perugina, wybitnego malarza i nauczyciela Rafaela. Po spacerze po historycznym centrum udaliśmy się w kierunku twierdzy papieskiej, katedry i fontanny Maggiore. Tutaj mieliśmy chwilę czasu wolnego, aby spokojnie skosztować słynnej czekolady Perugino. Następnie zwiedzaliśmy Asyż, miasto św. Franciszka. Bazylika robi od początku piorunujące wrażenie, włoski gotyk jest surowy i jednocześnie piękny. Jej wnętrze zachwyca bogactwem fresków i malowideł. W hotelu Los Angeles***, niedaleko Asyżu, gdzie nocowaliśmy, na kolację podano włoską pastę z truflami, która połechtała nasze podniebienia i dokładki nikt nie odmówił.

Kolejny dzień to prawdziwa wyprawa do Rzymu. Jedni z nas z przyjemnością tu wrócili, inni pierwszy raz zachwycali się bogactwem Wiecznego Miasta. Po wyjściu z metra ukazał się nam widok najsłynniejszej budowli rzymskiej – Koloseum, przeszliśmy Via Sacra w kierunku Forum Romanum i Kapitolu. Pani przewodnik podczas spaceru opowiadała o historii Rzymu i jego słynnych mieszkańcach. Mijając pomnik Wiktora Emanuela II czy Panteon zachwycaliśmy się ich architekturą. Dochodząc do Fontany di Trevi każdy myślał o życzeniu, jakie mogłoby się spełnić po wrzuceniu do niej monety lewą ręką przez prawe ramię. Dalej przeszliśmy na Piazza Navona, najpiękniejszy placu Rzymu, aby zakończyć spacer na Piazza di Spagna i odpocząć na Schodach Hiszpańskich. Trochę zmęczeni, ale szczęśliwi pojechaliśmy do hotelu niedaleko Rzymu, do miejscowości Palestriny.

Ostatniego dnia naszej wyprawy wyruszyliśmy do Watykanu. Krótkie dwie godziny dały nam obraz państwa w państwie. Bazylika na placu św. Piotra, wspaniały Zamek Anioła i… powrót do rzeczywistości. Ciao bella ITALIA, ci vediamo dopo... zobaczymy się później. Italia wciąga jak nałóg. A czy TOSKANIA jest spełnieniem marzeń wielu turystów? Jednogłośnie: TAK!

Przekonajcie się sami!

 

Beata Zenta,
Salon Firmowy ITAKA
ul. Krzywoustego 7
Szczecin

 

arrow-rightarrow-rightclockfacebooktwitter