phone mobile mobile pin heart heart user user Biuro Podróży ITAKA Flag of Belarus airplane
> >Wyniki Wyszukiwania> >

Wzdłuż rzeki Kura

Atuty oferty

  • spektakularne widoki
  • uzdrowiskowe Bordżomi
  • doskonała gruzińska kuchnia, tradycyjne potrawy i lokalne wino
  • przedłuż wakacje w Batumi

Wzdłuż rzeki Kura Kod: BUSKURA

Trasa
2 439PLN
Dorośli: 2 wyżywienie zgodnie z programem So 29.06 – Nd 07.07.19 (9 dni)
Itaka
  • Promocja LAST MINUTE LAST MINUTE
Gruzja

Wzdłuż rzeki Kura

  • Promocja LAST MINUTE LAST MINUTE
Kod: BUSKURA
Opis

1. DZIEŃ. KUTAISI
Zbiórka uczestników na lotnisku. Przelot do KUTAISI. Przejazd do hotelu, zakwaterowanie, kolacja, nocleg.

2. DZIEŃ. TSKALTUBO – KANION OKATSE
Śniadanie. Przejazd do TSKALTUBO. Zwiedzanie Jaskini Prometeusza z imponującymi stalaktytami i stalagmitami, odkrytej w 1983 r., kiedy Sowieci poszukiwali jaskiń, które mogłyby posłużyć jako schrony na wypadek wojny nuklearnej. Przejazd do malowniczego KANIONU OKATSE w dolinie rzeki Saciskwilo. Ta malownicza trasa o długości 2 km pozwala odkryć skarby gruzińskiej flory, tutaj znajdują się też wodospady Kinchkha. Powrót do hotelu, kolacja, nocleg.

3. DZIEŃ. KUTAISI – BATUMI
Śniadanie. Czas wolny lub wycieczka fakultatywna (za dodatkową opłatą na miejscu): przejazd do BATUMI, najpiękniejszego miasta Gruzji, stolicy rejonu Adżarii, położonej nad Morzem Czarnym; ogród botaniczny, malowniczo usytuowany na wzgórzach, główna atrakcja miasta. Spacer po sławnym nadmorskim bulwarze, gdzie między innymi można zobaczyć słynny pomnik "Ali i Nino". Czas wolny. Powrót do hotelu, kolacja, nocleg.

4. DZIEŃ. WARDZIA – TWIERDZA CHERTWISI – BORDŻOMI
Śniadanie. Wykwaterowanie. Przejazd do WARDZI, niezwykłego skalnego miasta-klasztoru, położonego na zboczu góry Eruszeli na wysokości 1300 m n.p.m. Charakterystyczne są tu zachowane fragmenty sieci tuneli i korytarzy, oryginalna architektura oraz wspaniałe freski zdobiące wnętrza świątyń. Przejazd do TWIERDZY CHERTWISI, malowniczo położonej na szczycie skały. Czas na zdjęcia. Przejazd do uzdrowiskowej miejscowości BORDŻOMI, położonej w górach Małego Kaukazu nad rzeką Kurą, słynącej z wody mineralnej, której eksploatację rozpoczął Michał Romanow 1890 r. Przejazd do hotelu, zakwaterowanie, kolacja, nocleg.

5. DZIEŃ. TSAGVERI – MCCHETA
Śniadanie. Wykwaterowanie. Przejazd do TSAGVERI (dla chętnych piesze przejście na stację kolejową w Bakuriani i przejazd kolejką wąskotorową do Tsagveri; możliwość przejazdu kolejką jest uzależniona od jej dostępności). Przejazd do MCCHETY – dawnej stolicy Gruzji, położonej przy ujściu rzeki Aragwy do Kury. Jej zabytki są wpisane na listę UNESCO. Zwiedzanie: katedra Sweti Cchoweli, gdzie według legendy została pochowana szata Chrystusa, którą sprowadził z Jerozolimy Elizeusz i czas wolny. Przejazd do Tbilisi, zakwaterowanie w hotelu, kolacja, nocleg.

6. DZIEŃ. TBILISI – GRUZIŃSKA DROGA WOJENNA – ANANURI – KAZBEGI
Śniadanie. Czas wolny na samodzielne zwiedzanie TBILISI lub wycieczka fakultatywna (za dodatkową opłatą na miejscu): przejazd GRUZIŃSKĄ DROGĄ WOJENNĄ. Postój przy fortecy ANANURI z XVII w. Poniżej jej murów rozciąga się Jezioro Żinwalskie, sztuczny zbiornik powstały po utworzeniu zapory. Następnie przejazd do KAZBEGI, miejscowości położonej u stóp lodowca, gdzie rozpoczyna się 2,5-godzinny spacer przepięknymi dolinami i lasami aż do kościoła św. Trójcy, położonego na wysokości 2170 m n.p.m. Przy dobrych warunkach pogodowych można podziwiać Kazbeg, jeden z najwyższych szczytów Kaukazu (5047 m. n.p.m). Powrót do Tbilisi, kolacja, nocleg.

7. DZIEŃ. GORI
Śniadanie. Wykwaterowanie. Przejazd do monastyru Dżwari. Wizyta w lokalnej winiarni, degustacja. Wino wytwarza się tu tradycyjną metodą, z wykorzystaniem glinianych naczyń kvervi. Ta metoda jest wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Przejazd do GORI, miasteczka, w którym urodził się Józef Stalin. Zwiedzanie Muzeum Stalina. Tradycyjny obiad z gruzińskimi specjałami. Przejazd do Gelati. Zwiedzanie monastyru, ufundowanego przez króla Dawida Budowniczego na początku XII w., objętego patronatem UNESCO. Przejazd do Kutaisi, zakwaterowanie w hotelu, nocleg.

8. DZIEŃ.
Śniadanie. Wykwaterowanie. Transfer na lotnisko. Powrót do Polski.

7 noclegów w hotelach**/***, 2-os. pokoje (możliwość 1 dostawki); wyżywienie: 7 śniadań, 1 obiad połączony z degustacją wina, 6 kolacji; przelot; przejazd minibusem lub autokarem (zależnie od liczby osób), opieka pilota, lokalni przewodnicy; ubezpieczenie KL i NW

  1. Obowiązkowa dopłata do usługi Rozkład Premium (dot. wybranych rozkładów lotów)/os.: 60 PLN.
  2. Obowiązkowe opłaty na miejscu: bilety wstępu: ok. 40 EUR, napiwki: ok. 4 EUR/dzień.
  3. Opłaty fakultatywne: Gruzińska Droga Wojenna – Ananuri – Kazbegi: ok. 32 EUR (należy zabrać obuwie trekkingowe); Batumi: ok. 45 EUR.

4.9/6
88% klientów wystawiło opinię dobrą lub bardzo dobrą

Klienci doceniają:

  • Korzystny stosunek jakości do ceny
  • Program wycieczki/trasę
  • Komfort podróży
Informacje o regionie
O regionie

Gruzja

Batumi, ech, Batumi – słowa starej piosenki nieodmiennie kojarzą się z najsłynniejszym gruzińskim kurortem nad Morzem Czarnym. Gościnni mieszkańcy, wspaniały klimat, cudowne okolice, piękne morze, znakomita kuchnia, pyszne wina i ciekawy folklor sprawiają, że coraz częściej przyjeżdżają tu turyści z całego świata.

Prognoza pogody

Aktualna pogoda – Gruzja

Czerwiec
0°C 20°C
Lipiec
-2°C 22°C
Sierpień
4°C 23°C
Źródło: Meteogroup Logo
Położenie na mapie Trasa

​Kutaisi • Tskaltubo • Kanion Okatse • Batumi • Wardzia • Twierdza Chertwisi• Bordżomi • Tsagveri • Mccheta • Tbilisi • Gruzińska Droga Wojenna • Ananuri • Kazbegi • Gori

Wspaniała trasa po Gruzji, biegnąca wzdłuż Kury, po gruzińsku Mtkwari, co oznacza rzekę lub wodę. W programie jest wszystko, czym zachwyca ten piękny kraj: tajemnicze monastyry, potęga przyrody i dużo wspaniałych widoków, które na długo pozostaną w pamięci. Perły architektury dawnej stolicy Mccheta i tętniąca życiem obecna stolica – Tbilisi. Zapierające dech krajobrazy Gruzińskiej Drogi Wojennej i Kazbegi u stóp dumnej góry Kazbeg. Spacer do malowniczego kościoła świętej Trójcy to uczta dla oczu, degustacja wina i tradycyjny obiad pozwalają poznać jeszcze jeden skarb Gruzji – kuchnię. Trasa w Gruzji: ok. 1200 km.

PLAN WYCIECZKI
1. DZIEŃ. KUTAISI
Zbiórka uczestników na lotnisku. Przelot do KUTAISI. Przejazd do hotelu, zakwaterowanie, kolacja, nocleg.
2. DZIEŃ. TSKALTUBO – KANION OKATSE
Śniadanie. Przejazd do TSKALTUBO. Zwiedzanie Jaskini Prometeusza z imponującymi stalaktytami i stalagmitami, odkrytej w 1983 r., kiedy Sowieci poszukiwali jaskiń, które mogłyby posłużyć jako schrony na wypadek wojny nuklearnej. Przejazd do malowniczego KANIONU OKATSE w dolinie rzeki Saciskwilo. Ta malownicza trasa o długości 2 km pozwala odkryć skarby gruzińskiej flory, tutaj znajdują się też wodospady Kinchkha. Powrót do hotelu, kolacja, nocleg.
3. DZIEŃ. KUTAISI – BATUMI
Śniadanie. Czas wolny lub wycieczka fakultatywna (za dodatkową opłatą na miejscu): przejazd do BATUMI, najpiękniejszego miasta Gruzji, stolicy rejonu Adżarii, położonej nad Morzem Czarnym; ogród botaniczny, malowniczo usytuowany na wzgórzach, główna atrakcja miasta. Spacer po sławnym nadmorskim bulwarze, gdzie między innymi można zobaczyć słynny pomnik "Ali i Nino". Czas wolny. Powrót do hotelu, kolacja, nocleg.
4. DZIEŃ. WARDZIA – TWIERDZA CHERTWISI – BORDŻOMI
Śniadanie. Wykwaterowanie. Przejazd do WARDZI, niezwykłego skalnego miasta-klasztoru, położonego na zboczu góry Eruszeli na wysokości 1300 m n.p.m. Charakterystyczne są tu zachowane fragmenty sieci tuneli i korytarzy, oryginalna architektura oraz wspaniałe freski zdobiące wnętrza świątyń. Przejazd do TWIERDZY CHERTWISI, malowniczo położonej na szczycie skały. Czas na zdjęcia. Przejazd do uzdrowiskowej miejscowości BORDŻOMI, położonej w górach Małego Kaukazu nad rzeką Kurą, słynącej z wody mineralnej, której eksploatację rozpoczął Michał Romanow 1890 r. Przejazd do hotelu, zakwaterowanie, kolacja, nocleg.
5. DZIEŃ. TSAGVERI – MCCHETA
Śniadanie. Wykwaterowanie. Przejazd do TSAGVERI (dla chętnych piesze przejście na stację kolejową w Bakuriani i przejazd kolejką wąskotorową do Tsagveri; możliwość przejazdu kolejką jest uzależniona od jej dostępności). Przejazd do MCCHETY – dawnej stolicy Gruzji, położonej przy ujściu rzeki Aragwy do Kury. Jej zabytki są wpisane na listę UNESCO. Zwiedzanie: katedra Sweti Cchoweli, gdzie według legendy została pochowana szata Chrystusa, którą sprowadził z Jerozolimy Elizeusz i czas wolny. Przejazd do Tbilisi, zakwaterowanie w hotelu, kolacja, nocleg.
6. DZIEŃ. TBILISI – GRUZIŃSKA DROGA WOJENNA – ANANURI – KAZBEGI
Śniadanie. Czas wolny na samodzielne zwiedzanie TBILISI lub wycieczka fakultatywna (za dodatkową opłatą na miejscu): przejazd GRUZIŃSKĄ DROGĄ WOJENNĄ. Postój przy fortecy ANANURI z XVII w. Poniżej jej murów rozciąga się Jezioro Żinwalskie, sztuczny zbiornik powstały po utworzeniu zapory. Następnie przejazd do KAZBEGI, miejscowości położonej u stóp lodowca, gdzie rozpoczyna się 2,5-godzinny spacer przepięknymi dolinami i lasami aż do kościoła św. Trójcy, położonego na wysokości 2170 m n.p.m. Przy dobrych warunkach pogodowych można podziwiać Kazbeg, jeden z najwyższych szczytów Kaukazu (5047 m. n.p.m). Powrót do Tbilisi, kolacja, nocleg.
7. DZIEŃ. GORI
Śniadanie. Wykwaterowanie. Przejazd do monastyru Dżwari. Wizyta w lokalnej winiarni, degustacja. Wino wytwarza się tu tradycyjną metodą, z wykorzystaniem glinianych naczyń kvervi. Ta metoda jest wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Przejazd do GORI, miasteczka, w którym urodził się Józef Stalin. Zwiedzanie Muzeum Stalina. Tradycyjny obiad z gruzińskimi specjałami. Przejazd do Gelati. Zwiedzanie monastyru, ufundowanego przez króla Dawida Budowniczego na początku XII w., objętego patronatem UNESCO. Przejazd do Kutaisi, zakwaterowanie w hotelu, nocleg.
8. DZIEŃ.
Śniadanie. Wykwaterowanie. Transfer na lotnisko. Powrót do Polski.

ŚWIADCZENIA: 7 noclegów w hotelach**/***, 2-os. pokoje (możliwość 1 dostawki); wyżywienie: 7 śniadań, 1 obiad połączony z degustacją wina, 6 kolacji; przelot; przejazd minibusem lub autokarem (zależnie od liczby osób), opieka pilota, lokalni przewodnicy; ubezpieczenie KL i NW

UWAGI:
  1. Obowiązkowa dopłata do usługi Rozkład Premium (dot. wybranych rozkładów lotów)/os.: 60 PLN.
  2. Obowiązkowe opłaty na miejscu: bilety wstępu: ok. 40 EUR, napiwki: ok. 4 EUR/dzień.
  3. Opłaty fakultatywne: Gruzińska Droga Wojenna – Ananuri – Kazbegi: ok. 32 EUR (należy zabrać obuwie trekkingowe); Batumi: ok. 45 EUR.
Położenie na mapie
Opinie klientów
4.9/6
Ogólna ocena
z 66 opinii
88%
klientów wystawiło opinię dobrą lub bardzo dobrą
88%
klientów wystawiło opinię dobrą lub bardzo dobrą

Klienci doceniają m.in:

  • Korzystny stosunek jakości do ceny
  • Program wycieczki/trasę
  • Komfort podróży
5/6
50+ lat, z partnerem/ką czerwiec 2019
Bardzo lubię klimaty Wschodu dlatego też po Litwie i Ukrainie przyszedł czas na Gruzję. Wycieczka bardzo udana, spełniła moje oczekiwania. Wiedziałam gdzie jadę i dlatego też "normalne (...) rozwiń
Bardzo lubię klimaty Wschodu dlatego też po Litwie i Ukrainie przyszedł czas na Gruzję. Wycieczka bardzo udana, spełniła moje oczekiwania. Wiedziałam gdzie jadę i dlatego też "normalne utrudnienia", które były polską codziennością dwadzieścia lat temu mnie nie zaskoczyły. Program wycieczki ambitny, sensownie ułożony. Wiele godzin w autokarze był koniecznością aby zwiedzić miejsca w różnych regionach Gruzji.
  • 5
  • 5
  • 5
  • 5
  • 5
zwiń
5/6
31-40 lat, sam/a czerwiec 2019
Gruzja jest piękna i różnorodna i na pewno warto przyjechać i zobaczyć. wycieczka ogólnie udana ale są punkty które można by zmienić jak wycieczka kukuczką lub dołączenie zwiedzania Tibilisi, (...) rozwiń
Gruzja jest piękna i różnorodna i na pewno warto przyjechać i zobaczyć. wycieczka ogólnie udana ale są punkty które można by zmienić jak wycieczka kukuczką lub dołączenie zwiedzania Tibilisi, Należy się naszykować na jednorodne gruzińskie jedzenie, słabą jakość hoteli szczególnie w Kutaisi (pokoje są czyste a to było dla mnie najważniejsze) (warto wziąć klapki pod prysznic nie zawsze jest brodzik) uwaga suma opłat dodatkowych przy 2 fakultetach to 150 euro pogoda w czerwcu ciepło około 25-30 stopni warto wziąć czapkę od słońca i wygodne buty na upały i chodzenie po schodach osobom chętnym na drogę wojenną polecam cieplejsze ubrania (polar lub kurtka przeciw wiatrowa) i wygodne buty trekingowe (ewentualnie odpowiednie adidasy)- moim zdaniem droga wojenna warta zobaczenia a treking jest fajną alternatywą zjazdu samochodem w sklepikach przy hotelach można płacić kartą ale generalne na straganach płacimy gotówką wymienić polecam ok 100 euro (przewodnicy dbają o dowóz do kantoru w Kutaisi) wystarczy na zakupy i pamiątki (około 300 -400 lei) można wziąć strój kąpielowy w niektórych hotelach jest basen
  • 4
  • 4
  • 4
  • 5
  • 5
zwiń
5/6
31-40 lat, z partnerem/ką czerwiec 2019
Wycieczka spełniła moje oczekiwania, choć trzeba podkreślić, że nie jest to podróż dla wszystkich. Podróż do Gruzji w mojej głowie kiełkowała od dobrych kilku lat i wreszcie dzięki ofercie Itaki (...) rozwiń
Wycieczka spełniła moje oczekiwania, choć trzeba podkreślić, że nie jest to podróż dla wszystkich. Podróż do Gruzji w mojej głowie kiełkowała od dobrych kilku lat i wreszcie dzięki ofercie Itaki stała się faktem. Przede wszystkim muszę podkreślić, iż moje oczekiwania i pragnienia, aby poznać Gruzję trochę intensywniej i dogłębniej zostały spełnione. W programie wycieczki znalazły się zarówno punkty związane z naturą (kanion Okatse, Jaskinia Prometeusza, lecznicze wody w Bordżomi, ogród botaniczny w Batumi, Mały i Wielki Kaukaz), historią (budowle sakralne pochodzące z wczesnego chrześcijaństwa, obronne mury twierdz wielokrotnie opierających się najazdom obcych wojsk, czy niezwykłe skalne miasto Wardzia) jak i z kulturą (pokazy tańców gruzińskich, wielokulturowa kuchnia, mieszanka stylów architektonicznych np. w Batumi lub Tblisi, gdzie niedaleko siebie stoją meczet, świątynia ormiańska, Gruziński Kościół Prawosławny i synagoga, czy też kościół grecki). Ale po kolei. Program wycieczki od początku postawił na mocny akcent. Przejście ponad Kanionem Okatse to od niedawna duża atrakcja dla turystów. Wzdłuż kilkusetmetrowych, gdzieniegdzie pionowych skał kanionu, zawieszone zostały kładki ponad lustrem rzeki Okatse, dzięki czemu można przejść około kilometrową trasą z dreszczem emocji. Osoby z lękiem wysokości mogą mieć problemy nad zapanowaniem emocji, ale warto się przełamać, gdyż widoki zapierają dech w piersiach, i to dosłownie. Po południu natomiast, można schować się przed żarem gorącego słońca, w przepięknej jaskini Prometeusza, odkrytej dopiero w 1983 r. podczas badań radzieckich uczonych poszukujących miejsc mogących służyć jako schron przeciwatomowy na wypadek wojny jądrowej. Całkowita długość korytarzy jaskini to ponad 15 km, a do zwiedzania udostępniono prawie 1,5 km, gdzie mnogość stalagmitów, stalaktytów czy stalagnatów jest przeogromna. Całość dopełnia paleta barw sztucznego oświetlenia, oraz w ostatniej części nawet muzyka, która pięknie rozbrzmiewa pod ziemią. Kolejny dzień to wspaniała wycieczka do niezwykłego miasta - Batumi. Już polskie Filipinki śpiewając o herbacianych polach wiedziały, że jest to miejsce niezwykłe. Klimat śródziemnomorski, a może z uwagi na duże opady deszczu jednak już tropikalny, pozwala w założonym w XIX wieku ogrodzie botanicznym prowadzić hodowlę roślin pochodzących z aż 9 stref klimatycznych świata! W ścisłym centrum znajduje się natomiast piękna promenada poprowadzona wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego. Kończy się ona przy niezwykłym, bo ruchomym pomniku „Ali i Nino” czyli kaukaskiej Romeo i Julii, nawiązującej do nieszczęśliwej miłości gruzińskiej księżniczki, chrześcijanki z muzułmaninem, pochodzącym z Azerbejdżanu. Co ok. 15 minut dwie figury zbliżają się do siebie, całują, stają się jednością, by na końcu rozejść się w przeciwnych kierunkach. Ciekawe widowisko, które koniecznie trzeba zobaczyć! Następny dzień to długa podróż w regiony Małego Kaukazu, gdzie w XI wieku królowa Tamara zbudowała niezwykłe miasto - klasztor Wardzia. To skalne miasto w szczytowym momencie mogło uchronić przed najazdami Mongołów lub Turków nawet 50 000 mieszkańców. Dzięki niezwykłemu systemowi pobierania wody oraz nawadniania okolicznych pól uprawnych, nawet wiele tygodni można było ukrywać się w jego wnętrzu, będąc bezpiecznym przed nieprzyjacielem. Dopiero na skutek silnego trzęsienia ziemi w XIII wieku, gdy znaczna część skał odpadła odsłaniając niezwykłą budowlę, Wardzia stała się łatwym celem najazdów, przez co została zdobyta, splądrowana i opuszczona. Dziś zachowało się 13 pięter i ok. 250-300 pomieszczeń wykutych w skale, a z daleka samo miasto przypomina w pewnym sensie plaster miodu. Powrotna droga kończy się w okolicach Bordżomi, czyli najsłynniejszego uzdrowiska Gruzji. To tutaj od kilkuset lat ludzie czerpali wodę, kąpiąc się w niej i używając do celów zdrowotnych, a od połowy XIX w. pensjonariusze już ze świadomością jej składu chemicznego, aktywnie popijali ją. Na okolicznych straganach można kupić również lokalne przyprawy (np. swańską sól, adżikę itp.), herbatę z okolic Batumi, miody z zalanymi szyszkami sosen, czy tradycyjne rogi przerobione na kielichy, służące do picia wina podczas supry, czyli gruzińskiej biesiady. Piąty dzień to podróż do stolicy, najpierw historycznej - Mcchety, gdzie znajduje się wpisana na listę UNESCO katedra Sweti Cchoweli, a docelowo do Tblisi, aktualnej stolicy i jednocześnie największego i dynamicznie rozwijającego się miasta. W ścisłym centrum znajdziemy historyczne zabytki pochodzące z różnych kultur (np. niedaleko siebie stoją meczet, świątynia ormiańska, Gruziński Kościół Prawosławny, synagoga, łaźnie królewskie), jak również pochodzące z ostatnich lat, wybudowane już po Rewolucji Róż w 2003 r. (Most Pokoju, Park Rike). W Tibilisi każdy z uczestników miał okazję wziąć udział w niezwykłym przyjęciu, gdzie serwowano specjały kuchni gruzińskiej, a ponadto odbył się pokaz tradycyjnych tańców. Obejmował on min. Kartuli czyli elegancki i romantyczny taniec, podczas którego mężczyzna nie może dotknąć kobiety, nawet ich kostiumy nie mogą się zetknąć, czy też Khevsuruli pochodzący z górskich rejonów Gruzji, symbolizujący miłość, odwagę, szacunek dla kobiet, wytrwałość, rywalizację i zręczność, który opowiada historię zakochanej pary, której na drodze do szczęścia stoi inny mężczyzna, nagle wybucha więc konflikt między panami i ich poplecznikami, a walka wyrażona jest w tańcu za pomocą mieczy i tarcz. Przedostatni dzień zarezerwowany jest w najwyższe partie Gruzji tj. Wielki Kaukaz z przełęczą Krzyżową na czele (2379 m n.p.m.), która stanowi najwyższy punkt Gruzińskiej Drogi Wojennej. W jej okolicach znajduje się monumentalny pomnik przyjaźni rosyjsko-gruzińskiej, obecnie może nie do końca pasuje do „przyjaźni” między dwoma krajami, ale sam w sobie jest bardzo ciekawy i skłaniający nawet do jakiejś refleksji. Docelowo GDW prowadzi do rosyjskiego Władykaukazu, jednakże po drodze zatrzymujemy się w pobliżu miasteczka Stepancminda (dawniej Kazbegi), gdzie na pobliskim wzgórzu w XIV w. zbudowany został klasztor Cminda Sameba. Sam klasztor znajduje się pośrodku iście pocztówkowego krajobrazu, będącego w pewnym sensie wizytówką całej Gruzji. Wznosi się na wysokość 2170 m n.p.m., a przy dobrej pogodzie ponad nim majestatycznie uwidacznia się Kazbeg. Jest to jeden z siedmiu kaukaskich pięciotysięczników, dla wielu najbardziej efektowny z nich, w pewnym sensie mekka dla wspinaczy. Jeśli chodzi o sam podjazd i zjazd pod klasztor może odbyć się za pomocą samochodów z napędem 4x4, jednakże gorąco polecam 1,5 h trekking, podczas którego można do oporu zachwycać się pięknymi widokami gór Wysokiego Kaukazu. A po udanym spacerze już w wiosce Gergeti polecam wizytę w jednej z licznych knajpek, gdzie jest okazja, aby zjeść np. przepyszne chaczapuri lub pierożki chinkali. Zanim ostatniego dnia powracamy do Kutaisi, najpierw następuje wizyta w pochodzącym z VI w.(!) monastyrze Dżwari, spod którego rozciąga się świetny widok na miasto Mccheta założone w widłach rzek Kura oraz Aragvi. Stąd jak na dłoni widać wcześniej zwiedzaną katedrę Sweti Cchoweli. Następnie podróż zahacza o lokalną winnicę, prowadzoną przez wielopokoleniową rodzinę Gruzinów, przy użyciu tradycyjnych glinianych naczyń kvervi. Zwiedzanie połączone jest oczywiście z degustacją win oraz czaczy, czyli mocnego alkoholu produkowanego na bazie skórek od winogron. Przedostatnim punktem wycieczki jest dość kontrowersyjne muzeum urodzonego w Gori Iosifa Wissarionowicza Dżugaszwilego, dla świata zapamiętanego jako Józef Stalin. O dyskusyjnym pomyśle utrzymywania owego obiektu nie będę się wypowiadał, po prostu myślę, że każdy sam może wyrobić sobie zdanie czy taki obiekt w XXI w. powinien istnieć czy nie, albo czy nie powinien chociażby zostać w pewien sposób zmieniony. Na deser do zwiedzania zostaje monastyr w Gelati ufundowany w 1106 r. przez króla Dawida IV Budowniczego (można powiedzieć, że to trochę taki gruziński Kazimierz Wielki), gdzie w środku zachowały się liczne freski i manuskrypty pochodzące z XII–XVII w., zaś sam obiekt jest wpisany na listę UNESCO. Jeśli chodzi o hotele, to jadąc nie spodziewałem się cudów, bo nie jest to all inclusive, ale ich standard był jak najbardziej zadowalający (choć ich styl nazwałbym „bogatą tandetą”). Ponadto hotel w Tbilisi, mimo iż miał dobry standard, to znajdował się albo za daleko od Centrum (godzina jazdy w korkach przez miasto), albo chociaż powinien być ulokowany w innej części miasta - bliżej Mcchety lub GDW, tak aby szybciej można było wyjechać ze stolicy w stronę atrakcji. Podobnie jak ostatni hotel w Kutaisi, położony w okropnej dzielnicy i za daleko od centrum, aby na spokojnie przejść się na lokalny targ lub rynek. Co do wyżywienia na wielki plus zasługuje ww. kolacja z pokazem regionalnych tańców oraz poczęstunek w Batumi. Na minus mała różnorodność posiłków w hotelach. Pierwszy i drugi dzień człowiek jeszcze próbuje wszystkiego, ale z każdym kolejnym dniem monotonia posiłków trochę zaczyna przeszkadzać. Gruzini jedzą bardzo mało warzyw (głównie pomidor i ogórek, czasem faszerowany bakłażan lub pieczarka z serem), a chaczapuri z serem najzwyczajniej szybko się przejada. Tutaj można by spróbować popracować nad delikatną zmianą. Standard autobusu generalnie jest ok, jednak ma się to nijak do standardu dróg i ilości kilometrów które są pokonywane. Ponad 1700 km w 6 dni robią swoje, przez co komfort podróży jest trochę niski. Pod koniec każdy odczuwał znużenie i zmęczenie podróżą, choć na pewno widoki zza okien autokaru choć w części rekompensują niedogodności. Kierowca również trochę nie orientował się w lokalnej topografii, często gubiąc się i zawracając. Na duży plus zasługuje praca p. Julii (oraz lokalnej p. Anny), która okazała się bardzo dobrym przewodnikiem (jeszcze raz baaardzo dziękuję), znającą zarówno historię Gruzji, jak i mającą do dodania od siebie kilka ciekawostek, które jeszcze lepiej wprowadzały w klimat zwiedzania. Podsumowując po 6 pełnych dniach zwiedzania, a 8 spędzonych na terytorium Gruzji, po przejechaniu ok. 1700 km i zobaczeniu kilku znacząco różniących się regionów, po spróbowaniu potraw wywodzących się z regionalnej kuchni, po spotkaniu wielu serdecznych i miłych osób, które wewnątrz siebie darzą dużą sympatią do Polaków, w głowie pozostał całkiem przyjemny obraz ciekawego i trochę egzotycznego kraju, który podobnie jak Polska, w swojej historii miał liczne wzloty i upadki, a obecnie poszukuje swojej drogi na przyszłość, ciągle będąc przeciąganym raz w kierunku wschodnim, raz zachodnim. Całościowo oceniam wycieczkę na mocną 5, choć z uwagi na wyżej wymienione kilka mankamentów, ocena nie może być celująca.
  • 6
  • 4
  • 4
  • 4
  • 5
zwiń
4/6
50+ lat, z partnerem/ką czerwiec 2019
Gruzja goscinna , turystyka w powijakach ( kierowca prowadzący autobus w klapkach i bez pasów ) Jedzenie w hotelach średnie jak na pyszną kuchnię gruzińską I powtarzające się. Przewodniczki (...) rozwiń
Gruzja goscinna , turystyka w powijakach ( kierowca prowadzący autobus w klapkach i bez pasów ) Jedzenie w hotelach średnie jak na pyszną kuchnię gruzińską I powtarzające się. Przewodniczki kompetentne i opiekuńcze Zbyt dużo czasu spędzonego w autokarze , żeby osiągnąć cel . Jazda kolejka kukuszką bardzo miła , ale nie stanowiąca dla nas żadnej atrakcji - oglądanie pni drzew Zamieniłabym ten czas na zwiedzanie Tibilisi , bo tego brakuje w programie . Marta . Wróciłam zadowolona , mimo ze zmieniłabym program żeby tak dużo czasu nie spędzać w autobusie Konieczny zakup GPS dla kierowcy który gubił drogę , mimo całej sympatii dla niego Wyrzuciłabym z programu kukuszkę na rzecz zwiedzania Tibilisi
  • 4
  • 4
  • 3
  • 4
  • 4
zwiń
3/6
41-50 lat, z partnerem/ką czerwiec 2019
Zeby wycieczke uznac za ciekawa koniecznie jest wykupienie doatkowo 2 wycieczek fakultatywnych (do Batumi i na Droge wojenna). Jesli sie tego nie zrobi spedza sie 3 dni w Kutaisi w ktorym (...) rozwiń
Zeby wycieczke uznac za ciekawa koniecznie jest wykupienie doatkowo 2 wycieczek fakultatywnych (do Batumi i na Droge wojenna). Jesli sie tego nie zrobi spedza sie 3 dni w Kutaisi w ktorym naprawde nie ma co robic i ma sie dzien na samodzielne zwiedzanie Tibilisi. Zupelnie nie rozumiem czemu w planie wycieczki zamiast zwiedzania Tibilisi z przewodnikiem pojawil sie przejazd kolejka waskotorowa tzw Kukuszka. W trakcie 2,5 godzinnego przejazdu z Bakuriani do Tsagveri nie dzieje sie nic i nie ma żadnych widokow bo droga wiedzie caly czas przez las - zupelna strata czasu. Hotele, w ktorych nocowalismy polozone byly na peryferiach lub nawet poza granicami miast, ktore zgodnie z planem wycieczki mielismy samodzielnie zwiedzac (o ile nie wykupi sie wycieczek fakultatywnych). Aby dostac sie z hotelu do jakichkolwiek atrakcji trzeba korzystac z taksowek. Co wiecej hotel w Tibilisi polozony byl na koncu miasta przeciwnym do kierunku zwiedzania przez co dodatkowo tracilismi 2 godzinny dzienie stojac w korkach. W trakcie wycieczki obie przewodniczki lokalna Ana i polska Julia bardzo staraly sie przekazac nam jak najwiecej wiadomosci na temat Gruzji i miejsc ktore bedziemy zwiedzac. Bardzo doceniam to ze mimo iz nie bylo tego w planie obie Panie postanowly pokazac nam odrobine Tibilisi i zabraly nas na szybki spacer po tym miescie. Przez 2 pierwsze dni wycieczki kierowca zachowywal sie jak by nigdy w zyciu nie slyszal o gpsie i za punkt honoru postawil sobie ignorowanie rad i podpowiedzi przewodniczek. Przez to co chwila musial stawac by zapytac o droge i wielokrotnie zawracal. Jest to wycieczka w trakcie ktorej robi sie prawie 2000 km autokarem wiec kazdy zbedny kilometr byl naprawde mocno odczuwalny. Ostatniego dnia wycieczki mimo ze samolot mileismy dopiero wieczorem nikt sie nami nie interesowal i zostawieni bylismy sami sobie - nasi przewodnicy znikneli i zostal tylko lokalny przewodnik z innej wycieczki, ktory nie mowil slowa po polsku. Osoby nie znajace angielskiego nie mialy szansy sie z nim dogadac. Autokar ktory mial nas zawiezc na lotnisko spoznil sie ponad 45 minut, przez wiekszosc tego czasu bylismy zapewniani przez gruzinskiego przewodnika ze nic sie nie dzieje i autokar juz jest w drodze. Przewodnik nie mail nawet pijecia ile osob powinno jechac na lotnisko i co sie dzieje. Po 20 min na nasze wyrazne zadanie zawolane zostaly taksowki ktore ostatecznie zawiozly nas na lotnisko. Do tej pory bylam bardzo zadowolona z wycieczk organizowanych przez firme ITAKA. Mysle ze nie jestem wymagajacym klientem i ze tak naprawde niewiele trzeba zebym byla zadowolona. Niestety ta wycieczka troche mnie rozczarowala. Mysle ze mozna bylo lepiej wybrac hotele, i ulozyc program tej wycieczki tak by mniej czasu spedzac w autokarze i wiecej zobaczyc. Jedzenie w hotelach bylo bardzo monotonne w Kutaisi przez 3 dni jedlismy ciagle to samo. Przez caly tydzien nie bylo zadnych owocow a i ilosc pomidorow byla mocno ograniczona. Bardzo milym gestem ze strony firmy bylo zapewnienie codzienie kazdemu z uczestnikow butelki wody - mala rzecz a cieszy. Pozostawienie nas samych sobie i spoznienie autokaru ostatniego dnia bylo naprawde niemilym akcentem na zakonczenie tej wycieczki i pozostawilo spory niesmak. Szkoda bo przez wiekszosc wycieczki bylam zadowolona i widzialam sporo naprawde fajnych miejsc.
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 4
zwiń
5/6
41-50 lat, z partnerem/ką czerwiec 2019
Wycieczka dobrze zorganizowana , ciekawe miejsca do zwiedzania, bardzo słabe wyżywienie, właściwie nie poznaliśmy kuchni gruzińskiej, ogólnie wycieczka udana, rozwiń
Wycieczka dobrze zorganizowana , ciekawe miejsca do zwiedzania, bardzo słabe wyżywienie, właściwie nie poznaliśmy kuchni gruzińskiej, ogólnie wycieczka udana,
  • 5
  • 3
  • 2
  • 5
  • 5
zwiń
3/6
50+ lat, z partnerem/ką czerwiec 2019
Jeśli jesteś entuzjasta transportu publicznego w PRL - u , koniecznie jedz! Mlodosc i dziecinstwo przypomni ci się już po pierwszych kilometrach . Kierowwca rozmawiający (...) rozwiń
Jeśli jesteś entuzjasta transportu publicznego w PRL - u , koniecznie jedz! Mlodosc i dziecinstwo przypomni ci się już po pierwszych kilometrach . Kierowwca rozmawiający przez komorke niemal przez polowe trasy podniesie ci ciśnienie ( jeśli masz za niskie ) .Kretynskie dojazdy przez cale Tbilisi , zamiast wybor hotelu na obrzeżach miasta , na kierunku zwiedzania . Piekny kraj , o infrastrukturze schyłkowego PRL - u i uroczych , życzliwych ludziach. Piekne krajobrazy, fantastyczne zabytki z poczatkow chrzescijanstwa na pewno sa warte uwagi ,ale odbywa się to kosztem uczestnikow , którzy za własne pieniadze , musza znosic trud i niedogodności infrastruktury . Polecamy wyjazd tam za 10 lat ,kiedy poprawia drogi i infrastukture
  • 2
  • 1
  • 1
  • 2
  • 2
zwiń
5/6
50+ lat, sam/a czerwiec 2019
brak opisu rozwiń
brak opisu
  • 5
  • 5
  • 5
  • 5
  • 5
zwiń
3/6
50+ lat, z partnerem/ką kwiecień 2019
Wycieczka wzłuz rzeki Kury w długi weekend była przekonstruowana ze z=wzgędu na święto 1 maja i niedostępnośc obiektów w Gruzji. Brakło nam wczesniejszej informacji o tych zmianach a - co (...) rozwiń
Wycieczka wzłuz rzeki Kury w długi weekend była przekonstruowana ze z=wzgędu na święto 1 maja i niedostępnośc obiektów w Gruzji. Brakło nam wczesniejszej informacji o tych zmianach a - co najwazniejsze - dośc spontaniczne dopasowanie planu wprowadziló moim zdaniem spory zamęt organizacyjny.Mże nie było to widoczne od strony uczestników wycieczki, ale ... gotowłąo się w elacji Pilota Bartka i lokalnej tzw przewodniczki. Jednym słowem - "było dobrze, ale nie beznadziejnie".
  • 3
  • 5
  • 4
  • 5
  • 6
zwiń
1/6
50+ lat, z partnerem/ką kwiecień 2019
Po raz pierwszy byłem na takiej prowizorce - miała być super wycieczka a było tak, jakby testowano jej przebieg. Program nudny, wypełniony mało interesującymi wypełniaczami czasu. Organizacyjny (...) rozwiń
Po raz pierwszy byłem na takiej prowizorce - miała być super wycieczka a było tak, jakby testowano jej przebieg. Program nudny, wypełniony mało interesującymi wypełniaczami czasu. Organizacyjny chaos, brak profesjonalnie przygotowanego przewodnia, brak obiecanych lokalnych przewodników mogących przekazać ciekawe informacje o zwiedzanych obiektach a nie tylko parę pierwszych zadań z wikipedii, a podstawowym zadaniem gruzińskiej przewodniczki było chyba palenie fajeczek w każdej możliwej chwili. Jestem bardzo zawiedziony bo mogłem wybrać profesjonalne biuro podróży a nie kierować się wygodą wylotu z miejsca zamieszkania.
  • 1
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
zwiń
1/6
41-50 lat, z partnerem/ką kwiecień 2019
brak opisu rozwiń
brak opisu
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 4
zwiń
3/6
50+ lat, ze znajomymi wrzesień 2018
Niestety, wycieczka nie spełniła moich oczekiwań, głównie ze względu na program i pracę pilota, Pani Marty. Ilość czasu spędzona w autokarze była niewspółmierna do czasu poświęconego na (...) rozwiń
Niestety, wycieczka nie spełniła moich oczekiwań, głównie ze względu na program i pracę pilota, Pani Marty. Ilość czasu spędzona w autokarze była niewspółmierna do czasu poświęconego na oglądanie kolejnych zabytków. Kilkugodzinne przejazdy można było lepiej wykorzystać na przekazanie informacji o Gruzji, jej historii i kulturze niż to zrobiła pilotka. Np. w drodze do skalnego miasta w Wardzi P. Marta opowiadała o karierze politycznej Szewardnadze zamiast opowiedzieć o tym pięknym zabytku. Podobnie było w drodze do Dżwari i Mcchety. Dopiero na miejscu padło kilka zdawkowych zdań, co zresztą w sytuacji braku systemu audio guide nie ma sensu, bo nic nie słychać, kiedy jest tłum turystów. To oczywiste, że nie wszyscy mogą być tacy, jak Pan Jacek, którego mieliśmy okazję poznać ostatniego dnia, ale zawsze trzeba równać do najlepszych. Ciągłe wywieranie presji czasowej przez pilotkę na uczestnikach było bardzo męczące i nieprzyjemne, odbierało całą radość zwiedzania. Dwa dni w Tbilisi, z czego jeden można było wykorzystać na wycieczkę fakultatywną do Kazbegi, a drugi na zwiedzanie miasta z pilotem (w programie jest bez pilota), okazały się kolejnym sposobem na powiększenie budżetu organizatora. Podobnie jak 70 euro pobrane od każdego uczestnika wycieczki. Może doczekamy czasów, że te "wydatki" staną się transparentne? Nie wiem, jaka była rola miejscowego pomocnika pilotki, poza rozdawaniem wody i liczeniem osób w autokarze. Standard hoteli różny, najgorszy w Kutaisi Rcheuli Palace z mrówkami faraona. Na szczęście ostatniego dnia udało się wynegocjować nocleg w innym hotelu o wyższym standardzie. Kuchnia gruzińska przereklamowana, przynajmniej w wydaniu hotelowym. W sezonie pełnym warzyw i owoców podawano jedynie sałatkę z pomidorów i ogórków oraz arbuza. Świetny był wieczór gruziński w restauracji: dobre jedzenie i piękny występ. Wspaniała wizyta w miejscowej winiarni prowadzonej przez dwóch braci, ale obiadokolacja w domu Pana Szota to nieporozumienie.
  • 3
  • 4
  • 3
  • 2
  • 3
zwiń
5/6
50+ lat, z partnerem/ką wrzesień 2018
Wycieczka bardzo nam się podobała, była dobrze zorganizowana, wszystkie punkty programu zostały zrealizowane. Trasa była ciekawa, pozwoliła zobaczyć zarówno piękno przyrody jak i zapoznać się z (...) rozwiń
Wycieczka bardzo nam się podobała, była dobrze zorganizowana, wszystkie punkty programu zostały zrealizowane. Trasa była ciekawa, pozwoliła zobaczyć zarówno piękno przyrody jak i zapoznać się z historią Gruzji.Przewodniczka, Pani Marta była bardzo miła, świetnie radziła sobie z grupą. Merytorycznie i ciekawie opowiadała o historii, religii i zwyczajach z życia codziennego Gruzinów. Słowa uznania należą się Jej również za propozycję wspólnego zwiedzania Tbilisi. Urzekły nas góry Kaukazu. Bardzo miło wspominamy również wizytę w rodzinnej winiarni czy kolację z elementami folkloru.
  • 5
  • 5
  • 4
  • 5
  • 4
zwiń
6/6
50+ lat, z partnerem/ką wrzesień 2018
wspaniałe miejsca. fachowi przewodnicy.interesująca konstrukcja tematyczna. rozwiń
wspaniałe miejsca. fachowi przewodnicy.interesująca konstrukcja tematyczna.
  • 5
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3
zwiń
6/6
41-50 lat, ze znajomymi wrzesień 2018
Niesamowita wycieczka! Było niesamowicie: zapierające dech krajobrazy, miejsca nie skażone komercją, piękne cerkwie, smaczna tradycyjna kuchnia i przewodnik z ogromna wiedza i ciekawym sposobem (...) rozwiń
Niesamowita wycieczka! Było niesamowicie: zapierające dech krajobrazy, miejsca nie skażone komercją, piękne cerkwie, smaczna tradycyjna kuchnia i przewodnik z ogromna wiedza i ciekawym sposobem jej przekazywania. Byłam ze starszymi rodzicami i cała nasz trójka jest nadal po wrażeniem. Odczuwamy niedosyt Gruzji :) Vardzo serdecznie polecamy ten piękny kraj i wycieczkę ITAKi!
  • 6
  • 4
  • 6
  • 6
  • 6
zwiń
5/6
41-50 lat, z partnerem/ką wrzesień 2018
Jestem bardzo zadowolona z programu wycieczki. Odbyła się zgodnie z programem i dostarczyła wspaniałych wrażeń. rozwiń
Jestem bardzo zadowolona z programu wycieczki. Odbyła się zgodnie z programem i dostarczyła wspaniałych wrażeń.
  • 6
  • 6
  • 6
  • 6
  • 6
zwiń
6/6
50+ lat, z partnerem/ką wrzesień 2018
Dobrze zorganizowana, ciekawa, znakomita przewodniczka, która nie epatowała niepotrzebnymi detalami. Wyprawa warta polecenia. rozwiń
Dobrze zorganizowana, ciekawa, znakomita przewodniczka, która nie epatowała niepotrzebnymi detalami. Wyprawa warta polecenia.
  • 6
  • 5
  • 5
  • 5
  • 5
zwiń
5/6
50+ lat, z partnerem/ką wrzesień 2018
brak opisu rozwiń
brak opisu
  • 5
  • 5
  • 4
  • 5
  • 5
zwiń
5/6
41-50 lat, z partnerem/ką wrzesień 2018
brak opisu rozwiń
brak opisu
  • 6
  • 5
  • 6
  • 5
  • 5
zwiń
4/6
41-50 lat, z partnerem/ką wrzesień 2018
Wycieczka udana rozwiń
Wycieczka udana
  • 6
  • 5
  • 4
  • 5
  • 5
zwiń
5/6
50+ lat, z partnerem/ką wrzesień 2018
wycieczka na dobrym poziomie rozwiń
wycieczka na dobrym poziomie
  • 5
  • 4
  • 5
  • 5
  • 5
zwiń
5/6
50+ lat, z partnerem/ką wrzesień 2018
Wycieczka bardzo ciekawa, daje możliwość poznania wielu ciekawych miejsc Gruzji. Dobrze zorganizowana, hotele o przyzwoitym standardzie. Serwowane wyżywienie dobre. Wieczór gruziński mógłby być (...) rozwiń
Wycieczka bardzo ciekawa, daje możliwość poznania wielu ciekawych miejsc Gruzji. Dobrze zorganizowana, hotele o przyzwoitym standardzie. Serwowane wyżywienie dobre. Wieczór gruziński mógłby być nieco lepszy.
  • 5
  • 5
  • 5
  • 4
  • 4
zwiń
4/6
50+ lat, z partnerem/ką sierpień 2018
Piękno Gruzji, różnorodność i egzotyka przyrody, przyjaźni ludzie, wszystko to wynagradza nawet te niedostatki o których niżej. Na pewno warto było tam pojechać. Choć szkoda, że do beczki miodu (...) rozwiń
Piękno Gruzji, różnorodność i egzotyka przyrody, przyjaźni ludzie, wszystko to wynagradza nawet te niedostatki o których niżej. Na pewno warto było tam pojechać. Choć szkoda, że do beczki miodu dostała się także łyżka dziegciu.
  • 4
  • 4
  • 4
  • 5
  • 5
zwiń
6/6
31-40 lat, ze znajomymi sierpień 2018
brak opisu rozwiń
brak opisu
  • 5
  • 5
  • 6
  • 5
  • 5
zwiń
5/6
41-50 lat, z partnerem/ką sierpień 2018
Wycieczka jest bardzo ciekawa. Gruzja to piękny kraj, który warto odwiedzić i szczerze polecamy go znajomym. rozwiń
Wycieczka jest bardzo ciekawa. Gruzja to piękny kraj, który warto odwiedzić i szczerze polecamy go znajomym.
  • 5
  • 5
  • 6
  • 6
  • 6
zwiń

Sprawdź cenę

Twój wybór wczasów

Gruzja

Wzdłuż rzeki Kura

zmień wariant wakacji
  • Dojazd własny
Wybierz
3 989 Pln
Oszczędzasz: 1550 PLN
Dorosły
2 439pln
Łączna kwota 4 878 pln razem
Oszczędzasz 1550 PLN
Rezerwuj
Przejdziesz do bezpiecznego procesu rezerwacji
  • wyślij zapytanie
  • callcenter.tel_pl
  • 801 066 777
  • 77 4476 777
  • Infolinie dostępne: pn-pt 8-22 sob-ndz 9-20
arrow-rightarrow-rightclockfacebooktwitter