Mauritius - co zobaczyć na tej egzotycznej wyspie?
Mauritius nieprzypadkowo zyskał przydomek „raju na ziemi”. Podobno, po odwiedzeniu tej tropikalnej wyspy, Mark Twain stwierdził, że „Bóg najpierw stworzył Mauritius, a dopiero potem, na jego podobieństwo, raj”.
-2-(51)_f2eeff2c2f.png)
To niewielkie wyspiarskie państwo położone na Oceanie Indyjskim około 900 kilometrów na wschód od Madagaskaru, rzeczywiście przywodzi na myśl biblijny Eden. Choć najczęściej kojarzy się z białymi plażami i krystalicznie czystą wodą, pełną oceanicznego życia oraz raf koralowych, jej krajobraz jest znacznie bardziej zróżnicowany. Wulkaniczne góry schodzą tu wprost do oceanu, a ich zbocza porastają bujne tropikalne lasy oraz plantacje aromatycznej kawy i trzciny cukrowej. To właśnie tutaj niegdyś żył także słynny, dziś już wymarły, ptak dodo.
Obecnie Mauritius znany jest z tzw. podwodnego wodospadu - spektakularnej iluzji optycznej, którą najlepiej podziwiać z pokładu helikoptera. Nic dziwnego więc, że wyspa stała się ulubionym miejscem ślubów i wypoczynku celebrytów.
Unikalna przyroda harmonijnie łączy się tu z bogatą historią. Położenie na skrzyżowaniu szlaków handlowych sprawiło, że przez wieki docierali tu kupcy europejscy, chińscy, arabscy, hinduscy i afrykańscy. Ta różnorodność kultur znalazła odzwierciedlenie w pysznej lokalnej kuchni, która zachwyca bogactwem smaków. Jej wykwintnych dań warto spróbować zwłaszcza w mniejszych, często bardzo kameralnych i luksusowych hotelach.
Ptak dodo
Dziś jest jedynie symbolem Mauritiusa, ale niegdyś był prawdziwym „królem” wyspy. Ptak dodo od wieków wzbudza duże zainteresowanie - zarówno wśród naukowców, jak i podróżników.
Ten przedstawiciel rodziny gołębiowatych w niczym nie przypominał jednak znanych nam gołębi. Osiągał około 1 metra wysokości i mógł ważyć nawet 20 kilogramów! Jako gatunek endemiczny występował wyłącznie na Mauritiusie, co było możliwe dzięki brakowi dużych drapieżników, które mogłyby mu zagrażać. W takich warunkach dodo nie musiał wykształcać mechanizmów obronnych, a z czasem utracił także zdolność latania.
Nielot zakładał gniazda bezpośrednio na ziemi - i właśnie to okazało się dla niego zgubne. Pierwszym realnym zagrożeniem dla tego gatunku byli ludzie. Od XVII wieku na wyspę zaczęli docierać europejscy żeglarze, najpierw Portugalczycy, a później także Holendrzy. Masywny i łatwy do schwytania ptak stał się dla nich źródłem pożywienia. Dodatkowo przywieźli oni ze sobą zwierzęta, takie jak szczury, świnie czy małpy, które niszczyły gniazda dodo, wyjadając złożone tam jaja.
W efekcie tych działań gatunek bardzo szybko wyginął - ostatnie obserwacje ptaka dodo pochodzą z lat 60. XVII wieku. Dziś jego szkielety i rekonstrukcje można oglądać jedynie w muzeach. Postęp nauki sprawia jednak, że co jakiś czas powraca pytanie, czy w przyszłości możliwe będzie jego odtworzenie?
_1edc1fb6ed.jpg)
Podwodny wodospad
Jednym z najbardziej niezwykłych zjawisk, jakie można zobaczyć na Mauritiusie, jest tzw. podwodny wodospad. Choć na pierwszy rzut oka wszystkim lądującym na Mauritiusie przypomina ogromną kaskadę spływającą w głąb oceanu, w rzeczywistości jest to jedynie spektakularna iluzja optyczna.
Zjawisko to można zaobserwować u południowo-zachodnich wybrzeży wyspy, w pobliżu półwyspu Le Morne. Najlepszy widok rozciąga się z pokładu samolotu lub helikoptera - z poziomu pobliskiej plaży dostrzec można jedynie pasma wody o różnych odcieniach.
Efekt „wodospadu” powstaje dzięki wyraźnym kontrastom między jasnymi i ciemnymi pasmami piasku oraz różną głębokością oceanu. Układają się one w formę przypominającą potężny strumień opadający z krawędzi podmorskiego klifu. Co ciekawe, kształt tej iluzji nie jest stały - pod wpływem fal i prądów morskich nieustannie się zmienia, dzięki czemu za każdym razem może wyglądać nieco inaczej.
_95ccdd55f7.jpg)
Le Morne Brabant
Monumentalne, sięgające 556 m n.p.m. wzniesienie Le Morne Brabant, należy do najważniejszych historycznych miejsc na Mauritiusie. Z tego właśnie względu zostało nawet wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO - nie tylko jako symbol walki o wolność, ale i pamięci o tragicznych losach lokalnej ludności.
Na wyspie w okresie kolonialnym, w XVIII i na początku XIX wieku, istniały liczne plantacje, na których pracowali niewolnicy sprowadzani głównie z Afryki i Madagaskaru. Dla wielu z nich Le Morne Brabant stało się schronieniem - w trudno dostępnych jaskiniach i wąwozach ukrywali się przed swoimi właścicielami, tworząc społeczności zbiegów, tzw. maronów.
Według legendy, gdy w 1835 roku na Mauritiusie wreszcie zniesiono niewolnictwo, na górę wysłano urzędników, by ukrywającym się tam ludziom przekazać wiadomość o ich uwolnieniu. Ci jednak, obawiając się podstępu, rzucili się z klifu.
Choć historia ta nie jest do dziś jednoznacznie potwierdzona, wciąż pozostaje ważnym elementem lokalnej kultury.
Obecnie Le Morne Brabant przyciąga nie tylko ze względu na swoją historię, ale także niesamowite widoki - strome, niemal pionowe zbocza góry wznoszą się nad turkusowymi wodami oceanu, a okolice uchodzą za jedne z najpiękniejszych na całym Mauritiusie.
_c4a2e5ac43.jpg)
Chamarel Waterfall
Położony w południowo-zachodniej części wyspy, na terenie Parku Narodowego Black River Gorges, Chamarel Waterfall to najwyższy wodospad na całym Mauritiusie. Tworząca go rzeka St. Denis meandruje przez gęsty tropikalny las deszczowy, by następnie spaść do wąskiego kanionu z imponującej wysokości niemal 100 metrów!
Same okolice wodospadu należą do najbardziej malowniczych na wyspie. Strome bazaltowe ściany kanionu są pozostałością dawnej aktywności wulkanicznej, która ukształtowała Mauritius miliony lat temu. W rzeczywistości wyspa jest szczytem ogromnego podmorskiego wulkanu, powstałego około 8 milionów lat temu w wyniku przesuwania się płyty tektonicznej nad tzw. plamą gorąca w skorupie ziemskiej.
W pobliżu wodospadu znajduje się także jedna z najbardziej charakterystycznych atrakcji wyspy - tzw. Ziemia Siedmiu Kolorów.
_aae6e5aa9d.jpg)
Ziemia Siedmiu Kolorów
Malownicza Ziemia Siedmiu Kolorów to jedno z najbardziej niezwykłych geologicznie i widokowo miejsc na całym Mauritiusie.
Ten niewielki obszar wydm, położony w rejonie Chamarel, wyróżnia się wyjątkową paletą barw - płynnie przechodzącej od czerwieni i brązów, przez fiolety i żółcie, aż po lekko niebieskawe odcienie.
Nietypowe kolory piasku są efektem wielu tysięcy lat wietrzeń wulkanicznych, bogatych w różnorodne minerały, przede wszystkim związki żelaza i aluminium, skał. To właśnie ich utlenianie i rozkład w tropikalnym klimacie Mauritiusa odpowiadają za tak bajkowo zróżnicowane podłoże.
Co ciekawe, zjawisko to ma także nietypową właściwość fizyczną - nawet jeśli piasek zostanie wymieszany, z czasem samoczynnie rozdziela się na warstwy o pierwotnych barwach! Naukowcy tłumaczą to różnicami w gęstości i strukturze ziaren.
Mimo, że obszar Ziemi Siedmiu Kolorów jest dziś chroniony, to można go zwiedzać chodząc po wyznaczonych ścieżkach i zatrzymując się na instagramowych punktach widokowych. Warto pamiętać, że najlepsze warunki do obserwacji niezwykłej palety barw są albo rano, albo późnym popołudniem, o tak zwanej złotej godzinie. Wyraźnie padające wówczas promienie słoneczne najlepiej podkreślają urok tego miejsca.
_071c1f3e71.jpg)
Grand Bassin, czyli Ganga Talao
To naturalne jezioro kraterowe, znane jako Grand Bassin albo Ganga Talao, powstało w centralnej części Mauritiusa w kraterze wygasłego wulkanu. Położone na wysokości około 550 m n.p.m. stanowi nie tylko ciekawostkę geologiczną, ale także jedno z najważniejszych miejsc kultu dla zamieszkujących wyspę wyznawców hinduizmu.
Według lokalnych wierzeń, jezioro ma podziemne połączenie ze świętą dla nich rzeką Ganges w Indiach. Już w XIX wieku sprowadzeni z Indii do pracy na plantacjach trzciny cukrowej, spragnieni kontaktu z ojczyzną robotnicy, zaczęli traktować to miejsce jako lokalny odpowiednik Gangesu i otaczać je szczególną czcią.
Dziś wokół jeziora znajdują się liczne świątynie oraz monumentalne posągi hinduistycznych bóstw. Najciekawszym jest imponujący, bo około 30-metrowy posąg boga Siwy. Góruje on nad okolicą i stanowi prawdziwy symbol tego miejsca.
Każdego roku do świątyni przybywają pielgrzymi. Podczas święta Maha Shivaratri tysiące wiernych, aby złożyć ofiary i wziąć udział w ceremoniach religijnych, przybywa tu pieszo, często pokonując bardzo dalekie dystanse. To jedna z największych pielgrzymek hinduistycznych poza Indiami!
_0b0baa3da7.jpg)
Mahebourg
Położone na południowo-wschodnim wybrzeżu malownicze miasteczko Mahebourg należy do najstarszych miast na Mauritiusie. Jego początki sięgają XVIII wieku, kiedy zostało założone przez Francuzów i nazwane na cześć słynnego gubernatora Bertranda Francois Mahe de La Bourdonnais.
Miasto odegrało ważną rolę w kolonialnej historii wyspy - w jego pobliżu, w 1810 roku, rozegrała się najważniejsza lokalna bitwa morska między flotą francuską i brytyjską. Co ciekawe, było to jedno z nielicznych starć w czasie wojen napoleońskich zakończonych zwycięstwem Francuzów na otwartym morzu!
Mahebourg do dziś zachował spokojny, prowincjonalny charakter, co mocno odróżnia go od bardziej turystycznych części wyspy.
W mieście znaleźć można także bogate ślady barwnej kolonialnej przeszłości. Warto tu zobaczyć m.in. w lokalne muzeum, mieszczące się w dawnym pofrancuskim budynku, a także pospacerować małymi wąskimi uliczkami pełnymi budynków z epoki.
Położenie nad tętniącą życiem zatoką Grand Port sprawia też, że miasto to wciąż żyje - w porcie można przyjrzeć się codziennemu życiu mieszkańców wyspy.
_9b3a6ee772.jpg)
Ogród botaniczny Pamplemousses
Położony niedaleko Port Louis, ogród botaniczny Pamplemousses, znany również jako Sir Seewoosagur Ramgoolam Botanical Garden, od lat pozostaje jednym z najważniejszych miejsc przyrodniczych na Mauritiusie. Warto wspomnieć, że należy także do najstarszych ogrodów botanicznych nie tylko w regionie, ale i na całej półkuli południowej.
Został założony w XVIII wieku przez znanego francuskiego botanika Pierre’a Poivre’a. Jego głównym celem było wprowadzenie na wyspę upraw cennych wówczas przypraw, takich jak gałka muszkatołowa czy goździki. W tamtym okresie handel nimi był ściśle kontrolowany przez Holendrów na wyspach Indonezji. Ogród ten miał więc zapewnić Mauritiusowi niezależne źródło tych niezwykle ważnych surowców.
Dziś Pamplemousses jest przede wszystkim miejscem spacerów i edukacji o tropikalnej roślinności zarówno dla lokalnej ludności, jak i dla turystów. Słynie z ogromnych lilii wodnych Victoria amazonica, których olbrzymie liście unoszą się na powierzchni licznych tu stawów, a także z bogatej kolekcji palm pochodzących z różnych części świata.
W urokliwych alejkach wciąż rosną także przyprawy, egzotyczne drzewa owocowe oraz rzadkie gatunki roślin.
_8acd0da555.jpg)
Rochester Falls
Malowniczy Rochester Falls to jeden z najbardziej charakterystycznych wodospadów Mauritiusa, często wymieniany obok Chamarel Waterfall jako jedno z najpiękniejszych miejsc na całej wyspie.
Znajduje się on w południowej części wyspy, niedaleko miejscowości Souillac. Licząca około 10 metrów kaskada otoczona jest bujną tropikalną roślinnością, a nieco dalej rozciągają się plantacje wysokiej trzciny cukrowej.
Wyjątkowość kaskady nie wynika jednak z rozmiaru, lecz z niezwykłego podłoża, po którym spływa woda. Wodospad tworzą bazaltowe kolumny o niemal idealnie prostokątnych kształtach. Taka forma to efekt dawnych procesów wulkanicznych, podczas których wypływająca lawa zastygała w regularny sposób, dzieląc się na równoboczne słupy.
To właśnie te geometryczne formacje skalne sprawiają, że Rochester Falls wyróżnia się na tle innych wodospadów wyspy. Miejsce to jest również popularne wśród mieszkańców i turystów jako naturalne kąpielisko. Nierzadko zobaczyć można tam nawet śmiałków skaczących z góry wodospadu wprost do położonej poniżej sadzawki.
_380f8798a1.jpg)
_af13d6eb2a.jpg)
Park Narodowy Black River Gorges
Park Narodowy Black River Gorges to jedno z najważniejszych miejsc przyrodniczych na Mauritiusie i zarazem największy obszar chroniony na tej wyspie. Położony w jej południowo-zachodniej części zajmuje powierzchnię ponad 60 km²! Chroni ostatnie fragmenty niezniszczonych pierwotnych lasów tropikalnych, które niegdyś pokrywały niemal cały Mauritius.
Głębokie wąwozy, strome zbocza, płaskowyże oraz wartkie rzeki i wysokie wodospady - teren parku to idealne miejsce na górskie wędrówki. To właśnie tutaj znajdują się także jedne z najwyższych wzniesień, w tym najwyższy szczyt wyspy - osiągający 828 m n.p.m. Black River Peak. Szlaki prowadzą przez gęsty las, wzdłuż punktów widokowych. Rozciągają się z nich malownicze widoki na położone w oddali zielone doliny i plaże. Najbardziej znane punkty widokowe, takie jak Black River Gorges Viewpoint czy Alexandra Falls, pozwalają zobaczyć krajobraz, który znacząco różni się od pocztówkowych plaż Mauritiusa.
Można tu także spotkać rzadkie endemiczne gatunki ptaków, takie jak różowy gołąb, pustułka maurytyjska czy papuga echo. Przez lata były zagrożone wyginięciem, dziś ich liczba się zwiększa. Oprócz ptaków występują tu także unikalne gatunki roślin, z których wiele nie rośnie nigdzie indziej na świecie.
Park stanowi ciekawą przeciwwagę dla nadmorskich kurortów, można tu odkryć mniej oczywistą, a bardziej dziką stronę wyspy.
_d50a37470c.jpg)
Zapraszamy na Mauritius
Od białych plaż i turkusowych lagun, przez bujne lasy tropikalne i niesamowite wodospady, po miejsca o ogromnym znaczeniu historycznym i kulturowym - niemal każdy zakątek wyspy kryje coś wyjątkowego. Geologiczne cuda, mistyczne jeziora, endemiczne gatunki - podróż na Mauritius to więc nie tylko odpoczynek na plaży, ale także i prawdziwe odkrywanie raju na ziemi.















