Kasia P
W moją pierwszą podróż wybrałam się samotnie, mając 5 lat. Po prostu wzięłam mały plecaczek, stary atlas świata, lalkę i – nikomu nic nie mówiąc – poszłam w świat. Zanim znaleźli mnie przerażeni rodzice, udało mi się dotrzeć co prawda jedynie na sąsiednią ulicę, ale głód przygód pozostał. W czasach szkolnych dużo wyjeżdżałam – jako nastolatka zwiedziłam wiele europejskich krajów i niemal całą Polskę. Potem przyszedł czas na studia geograficzne, kiedy to absolutnie zakochałam się w górach. Uwielbiałam zwłaszcza Beskidy, Karkonosze i Góry Izerskie i chyba nie ma tam takiego szlaku, którego jeszcze nie pokonałam. Myślałam nawet nad tym, żeby zostać przewodnikiem górskim, ale jednak zamiast licencji przewodnickiej, wybrałam kurs pilota wycieczek. Po wielu samodzielnych wyjazdach, od kilku lat pracuję jako pilot wycieczek. Najważniejsze dla mnie jest po prostu pozostawać w drodze, nieważne gdzie i dokąd ona prowadzi. Lubię ciągłe zmiany i bycie w ruchu. Najchętniej zwiedziłabym cały świat.

Moje miejsce na ziemi to
Turcja, Kuba oraz Schronisko na Luboniu Wielkim
Najsmaczniejsza wakacyjna potrawa:
Domowej roboty lody z yamu na Wyspach Zielonego Przylądka oraz tureckie pide
Z urlopu zawsze przywożę:
Zasuszone listki, muszelki, piasek z plaży – moje pamiątki to wyłącznie to, co można znaleźć w naturze
Najbardziej zaskoczyło mnie:
Bogactwo kulturowe Etiopii – ludzie, zwyczaje, religia
Najczęściej myślami wracam do podróży:
na Spitsbergen, ze względu na jego czystą, nieskażoną cywilizacją przyrodę
Chciałabym spędzić wymarzony urlop:
Alaska, Kamczatka, północna Kanada, Syberia, ważne żeby było zimno!
Zobacz moje wpisy
Wszystkie wpisyKasia P
W moją pierwszą podróż wybrałam się samotnie, mając 5 lat. Po prostu wzięłam mały plecaczek, stary atlas świata, lalkę i – nikomu nic nie mówiąc – poszłam w świat. Zanim znaleźli mnie przerażeni rodzice, udało mi się dotrzeć co prawda jedynie na sąsiednią ulicę, ale głód przygód pozostał. W czasach szkolnych dużo wyjeżdżałam – jako nastolatka zwiedziłam wiele europejskich krajów i niemal całą Polskę. Potem przyszedł czas na studia geograficzne, kiedy to absolutnie zakochałam się w górach. Uwielbiałam zwłaszcza Beskidy, Karkonosze i Góry Izerskie i chyba nie ma tam takiego szlaku, którego jeszcze nie pokonałam. Myślałam nawet nad tym, żeby zostać przewodnikiem górskim, ale jednak zamiast licencji przewodnickiej, wybrałam kurs pilota wycieczek. Po wielu samodzielnych wyjazdach, od kilku lat pracuję jako pilot wycieczek. Najważniejsze dla mnie jest po prostu pozostawać w drodze, nieważne gdzie i dokąd ona prowadzi. Lubię ciągłe zmiany i bycie w ruchu. Najchętniej zwiedziłabym cały świat.
Zobacz moje wpisy
Wszystkie wpisy














