Z czego słynie Sycylia?
Gdy ktoś wspomina o Sycylii, pewnie widzisz oczami wyobraźni Etnę, czujesz w ustach smak pomarańczy, myślisz o krystalicznym morzu, plaży, słońcu oraz obłędnie dobrym jedzeniu. Dla wielu to wystarczająco dużo argumentów, by wybrać się na południe Włoch. Jakie skarby skrywa jeszcze ten odległy zakątek? Co warto zobaczyć, czego spróbować, o czym rozmawiać i czy to miejsce dla każdego? Przekonaj się!
-2-(55)_1af9ad0b1c.png)
Etna
Etna jest jednym z niekwestionowanych symboli Sycylii. Wznosi się na ponad 3.400 metrów. Ile dokładnie w danym momencie mierzy, zależy od jej humoru. Ten najwyższy i najbardziej aktywny w Europie wulkan raz w wyniku erupcji się nadbudowuje, by potem w wyniku tego samego zjawiska ulec zniszczeniu.
O ile Etna w danym momencie nie jest zbytnio aktywna, można się wybrać na wycieczkę do jej głównych kraterów. W najwyższe partie wstęp jest możliwy jednak jedynie w towarzystwie uprawnionego przewodnika. Do schroniska Sapienza (1.900 m) dotrzesz samochodem, albo autokarem. Stąd wjedziesz kolejką linową na wysokość 2.500 metrów. Kolejne trzysta metrów pokonasz specjalnym terenowym busem. To ostatnie jest przygodą samą w sobie. Szczególnie, jeśli uda się wprosić do kabiny kierowcy.
Stojąc na zboczu Etny będziesz podziwiać potęgę wulkanu, ale i zapierające dech w piersi widoki. Widać stąd leżące w odległości dwudziestu kilometrów morze, pasma górskie, a nawet Taorminę. Oczywiście pod warunkiem, że widoku nie przysłonią chmury. Wówczas jednak można poczuć się dosłownie niczym w niebie.
Etna nazywana jest “dobrym” wulkanem. Upuszcza gazy wulkaniczne w sposób ciągły, dzięki czemu nie dochodzi do groźnych eksplozji. Erupcje są codziennym spektaklem, który nie budzi paniki. Czasami jednak po emisji pyłu trzeba się nasprzątać. Warstwa czarnego popiołu po półgodzinnym paroksyzmie potrafi osiągnąć kilka centymetrów i sparaliżować okoliczne drogi oraz pracę lotniska w Katanii. Najdłuższa erupcja trwała 10 lat (1614-1624), zaś najbardziej destrukcyjna miała miejsce w roku 1669, kiedy to płynąca przez trzy miesiące lawa dotarła do wybrzeża Katanii.
Ciekawostka
Na Etnie zlokalizowane są dwa ośrodki narciarskie otwarte od Bożego Narodzenia do Wielkanocy.
Dolina Świątyń w Agrigento
Legenda o powstaniu Sycylii mówi o trzech pięknych nimfach. Podróżując po świecie zbierały one wszystko, co najlepsze. Gdy dotarły do miejsca, gdzie Morze Śródziemne spotyka się z Morzem Jońskim, niebo niezwykle czyste, a woda błękitna rozrzuciły garści najżyźniejszej gleby, najsłodsze owoce, najpiękniejsze głazy, najdrobniejszy piasek oraz najcudowniejsze kwiaty. I tak narodziła się ta wyspa.
Sycylia faktycznie jest wyjątkowym i żyznym miejscem. Dlatego kolejne ludy chciały nią zawładnąć. Pierwsi podbili ją Fenicjanie, którzy założyli m.in. Palermo. Po nich nadciągnęli Grecy, którzy stworzyli tu Magna Grecia. Wspomnieniem po Wielkiej Grecji są wznoszące się nad Agrigento obiekty sakralne. W Dolinie Świątyń zachwycają ruiny miejsc kultu bogów znanych z mitologii greckiej. Mimo, że widywałam je wielokrotnie na zdjęciach, nie byłam przygotowana na ich ogrom.
Warto się wdrapać do parku archeologicznego również po to, by móc podziwiać oszałamiające widoki oraz zachwycić się rosnącymi w Ogrodzie Kolymbetra roślinami. Najstarsze okazy oliwek liczą sobie osiemset lat. Ich przodkowie byli świadkami pojawienia się na wyspie Greków, a także narodzin kolejnych imperiów i ich upadków. Sami Grecy przywieźli na wyspę migdałowce. Drzewa cytrusowe, które zobaczysz w tym miejscu zawdzięczamy najazdom wyspy przez Arabów w czasach, gdy Mieszko I jednoczył na naszych ziemiach plemiona słowiańskie.
Ciekawostka
Potężnymi miastami-państwami z okresu Wielkiej Grecji były Syrakuzy, Naksos (dzisiejsza Taormina), Katania, Gela oraz Agrigento.
Czerwona pomarańcza sycylijska
Pomarańcze, mandarynki, a także cytryny – zapach i smak cytrusów nieodłącznie kojarzą się z Sycylią. Goszcząc na wyspie wiosną można poczuć się jak w perfumerii. Zapach białych kwiatów zwanych zagara jest bowiem odurzający.
Wyjątkowym rarytasem jest czerwona pomarańcza sycylijska. Występuje ona w trzech odmianach. Najwcześniejsza i zarazem najciemniejsza moro jest kwaskowa z lekką goryczką. Bezpestkowa tarocco posiada czerwone smugi i jest wyjątkowo słodka. Dojrzewająca na wiosnę sanguinello jest niezwykle soczysta. Rubinowy kolor owoce zawdzięczają naturalnej reakcji obronnej. Gdyby nie wysoka amplituda temperatur zimą, podczas ich dojrzewania, kiedy to po bardzo słonecznych i ciepłych dniach następują wyjątkowe zimne noce, pomarańcze pozostałyby w środku tradycyjnie żółto-pomarańczowe.
Szczyt zbioru pomarańczy i mandarynek przypada na Sycylii w miesiącach zimowych. Ostatnie owoce późnych odmian zrywane są u progu lata, kiedy drzewa cytrusowe zaczynają kwitnąć.

Pistacja z Bronte
Pistacje, podobnie jak cytrusy i migdałowce, dotarły na Sycylię wraz z Arabami. Trudno mi wyobrazić sobie pobyt na wyspie bez lodów pistacjowych. Moje przyjaciółki powracają na Wyspę Słońca właśnie ze względu na nie. A przynajmniej tak się tłumaczą. Osobiście wolę orzeźwiającą granitę. Przepadam za cytrynową, ale nie odmówię sobie i pistacjowej. Smak owoców pistacji doceniam za to w kremach wypełniających cornetto oraz w daniach słonych: makaronie z pistacjowym pesto, czy pochodzącym z Katanii arancino al pistacchio.
Pistacje z Bronte nazywane są zielonym złotem Sycylii. Trudne warunki wzrostu i pełna minerałów wulkaniczna gleba nadają podłużnym owocom głęboki aromat i naturalnie słodkawy, lekko żywiczny smak. Pistacje zbierane są jedynie w latach nieparzystych. W trakcie pobytu na Sycylii warto zobaczyć, jak wyglądają drzewa na których rosną.

Wino Marsala i Nero d'Avola
Wakacje kojarzą mi się ze słońcem, winem, muzyką, no i dobrym jedzeniem. Na Sycylii jedynym problemem może być nadmiar wszystkiego. Pewnie dlatego rzadko kto przyjeżdża na wyspę tylko raz. Mawia się, że przyjeżdżając do tego zakątka płacze się dwa razy: kiedy się przyjeżdża – co ma związek z wszystkimi uprzedzeniami. Drugi raz opłakuje się wyjazd z tego niezwykłego miejsca.
Trudno przywyknąć do tego, że czas na Sycylii biegnie inaczej. Nikomu się tu z niczym nie spieszy. Kolacja może zacząć się z dwugodzinnym opóźnieniem, a właściciel otworzy sklep, kiedy będzie miał na to ochotę. Do oswojenia Sycylii przydaje się poznanie miejscowej kultury, a najłatwiej o to przy muzyce i dobrym napoju. Pewnie słyszałeś o Marsala. Wypicie kieliszka jest niczym wrzucenie monety do fontanny. Na szczęście i na powroty. Tak jak nie ma jednego Marsala, tak nie ma jednej Sycylii. Wytrawne będzie idealnym dodatkiem do wyrazistych przystawek: dojrzałych serów (pecorino z pieprzem), owoców morza, słonych przekąsek. To o umiarkowanej słodyczy doskonale połączy smaki słone, tłuste i lekko słodkawe. Słodkie wersje stanowią zwieńczenie posiłku. To dobry dodatek do cannoli, cassaty czy marcepanków.
Szczep Nero d’Avola jest niekwestionowanym królem win czerwonych. To wino słabsze od legendarnego Marsala, a jednocześnie wyjątkowo głębokie. Zawiera nuty czarnej wiśni, dojrzałej śliwki i jeżyny. W wersjach starzonych w dębowych beczkach dojdą akcenty lukrecji, tytoniu, gorzkiej czekolady, skóry oraz chili. Wina z okolic Palermo czy Agrigento są bardziej złożone, konfiturowe i gęste. Te z południowo-wschodniej części mineralne, eleganckie, z wyraźną nutą świeżości i ziół. Nero d'Avola współgra z potrawami wyrazistymi, mięsnymi i dobrze przyprawionymi. Czy wspominałam o muzyce? Krew rozgrzeje nie tylko wino, ale i radosna tarantella. Po powrocie z wyspy do domu nie tylko butelka dobrego Marsala, ale i skoczne dźwięki będą przypominać o wspaniałym urlopie.

Czekolada z miasteczka Modica
Sycylia lepi się od cukru. Na śniadanie zjesz cannoli wypełnione genialną ricottą albo brioche col tuppo – słodką maślaną bułkę podawaną z granitą bądź lodami. Przed obiadem pewnie skusisz się na marcepanowe słodkości udające owoce albo warzywa. Na podwieczorek zamówisz cassatę.
Wytwarzana w miasteczku Modica czekolada zawiera jedynie rozcierane na zimno ziarna kakaowca oraz cukier. Jej receptura pochodzi od Azteków, a na Sycylię trafiła wraz z Hiszpanami. W porównaniu z wcześniej wymienionymi słodyczami można ją uznać za zdrową przekąskę. Podobnież to najzdrowsza czekolada na świecie.
Po powrocie z Sycylii płacze się jeszcze jeden raz – gdy wchodzi się na wagę. Warto jednak wrócić z wyspy z takimi dodatkowymi kilogramami.

Pamiętaj
Lepiej nie próbować wywozić z Sycylii innych dodatkowych kilogramów. Za wywożenie piasku, muszelek lub kamieni grożą bowiem wysokie mandaty.
Barok sycylijski
Sycylia odradza się niczym feniks. To, co mogłoby ją zniszczyć często sprawia, że staje się tylko atrakcyjniejsza. Grecy i Fenicjanie zostawili po sobie miasta, a także migdałowce i oliwę. Arabowie posadzili drzewa cytrusowe, pistacje i migdałowce, trzcinę cukrową, ryż i bawełnę. Po Arabach Sycylię najechali Normanowie, francuska dynastia Andegawenów, Aragończycy i Burbonowie utożsamiani z Hiszpanią. Wszyscy traktowali te ziemie jak swoje i wznosili wspaniałe budowle.
Sycylijczycy muszą sobie radzić z destrukcyjnym oddziaływaniem żywiołów: erupcjami Etny, trzęsieniami ziemi, powodziami oraz pożarami. W 1693 roku w Dolinie Noto miało miejsce najbardziej niszczycielskie w historii wyspy trzęsienie ziemi. Na zgliszczach odbudowano miasta w stylu zwanym dzisiaj barokiem sycylijskim. Charakteryzuje się on niezwykle dynamicznymi, falującymi, wklęsło-wypukłymi fasadami. Jest niezwykle teatralny. Gigantyczne place, monumentalne schody paradne przed kościołami, groteskowe maski, uśmiechnięte putti (pulchne amorki), brzuchate balustrady nie pozostawiają nikogo obojętnym, choć mogą onieśmielać, a nawet szokować.

Syrakuzy
Przechadzka po Syrakuzach jest niczym podróż w czasie. Znajdziesz tu ślady po minionych potęgach. W Neapolis znajduje się zbudowany przez Koryntian Teatr Grecki oraz pochodzący z czasów Imperium Rzymskiego Amfiteatr. W okresie Cesarstwa Bizantyjskiego Syrakuzy zostały stolicą. Będąca historycznym centrum miasta maleńka Wyspa Ortygia chwali się jednym z najpiękniejszych we Włoszech placem i stojącą na nim katedrą. Duomo powstało na fundamentach antycznej świątyni greckiej, a kolejne epoki odciskały na katedrze swe piętno. Labirynt wąskich, krętych i ślepych uliczek to z kolei pozostałość po arabskim planowaniu miast. Taki układ miał chronić przed słońcem i wrogami. Potężna twierdza Castello Maniace zbudowana zostało na polecenie Szwaba Fryderyka II (XII wiek). Za czasów utożsamianych z Hiszpanami Aragończyków, po wspomnianym katastrofalnym trzęsieniu ziemi, miasto odbudowano w stylu baroku sycylijskiego.
Odwiedzając Syrakuzy warto wstąpić na miejscowy rynek. Słynie on z kolorów, lokalnych smaków i zapachów. Można tu spróbować tradycyjnych dań ulicznych: czarnego arancino, coppo di pesce fritto – świeżych, smażonych owoców morza, scaccia – ciasta nadziewanego różnymi smakołykami, czy cipollina – ciasta francuskiego z duszoną cebulą. Kilka metrów od morza znajdziesz źródło Fonte Aretusa, którego brzegi bujnie porasta dziki papirus. To jedno z trzech miejsc w Europie, gdzie występuje. A po przekroczeniu mostu znajdziesz się w nowoczesnej części miasta.

Palermo
Palermo zachwyca, ale może i napawać lękiem. Gwar, chaos, stopień zniszczenia przepięknych kamienic wielu przytłaczają. Miejscem, w którym można znaleźć ukojenie jest tutejszy Ogród Botaniczny. Jest on jednym z najstarszych, największych i najważniejszych ogrodów botanicznych w Europie. To żywe muzeum, w którym odpoczniesz oraz poznasz historię upraw, z których Sycylia dzisiaj słynie. Ogród znajduje się tuż obok popularnych atrakcji miasta, jak skrzyżowanie Quattro Canti, czy słynący z genialnej akustyki Teatro Massimo. Niedaleko znajduje się rynek Ballarò. Zobaczysz na nim gigantyczne mieczniki, zaskakujące wielkością tuńczyki, a także inne różne gatunki ryb występujące u brzegów Palermo. Rynek pełen jest zapachów i smaków, a kolorytu nadają głośne pokrzykiwania lokalnych sprzedawców.
Buszując po miejscowych targowiskach (Ballarò, Vucciria, Capo, bądź Borgo Vecchio) warto spróbować miejscowego street foodu. Polecam arancina accarne – smażone ryżowe kulki z mięsnym nadzieniem, pane e panelle - miękką bułkę z chrupiącymi, smażonymi w głębokim tłuszczu plackami z ciecierzycy oraz świeżej pietruszki. Zaskoczeniem może być pane câ meusa – „hamburger” ze smażonymi plastrami śledziony i płucek cielęcych czy stigghiola – grillowany por owinięty baranimi lub cielęcymi jelitami.
W stolicy zachęcam do zanurzenia się w lokalnym kolorycie. Odkrywaj zabytki. Udaj się do Palazzo dei Normanni i zajrzyj do tonącej w złocie Cappella Palatina. Bizantyjskie mozaiki potrafią wprawić w osłupienie. Spójrz na miasto z dachu Cattedrale di Palermo. Zajrzyj do wnętrz kamienic, bo nieciekawe fasady potrafią skrywać cuda. Wybierz jeden z kilku zamków i poznaj jego sekrety. Znajdź najdziwniejszą fontannę. Miasto w okresie Belle Époque stało się jedną ze stolic europejskiej secesji (Stile Liberty). Wiele budynków zniszczono, ale wciąż można podziwiać wybitne perełki z tamtych lat. Absolutnym arcydziełem Ernesto Basilego jest Villino Florio all'Olivuzza. Pałacyk łączy w sobie wpływy gotyckie i barokowe z asymetrycznymi, płynnymi liniami secesji. Dla mnie to punkt obowiązkowy w Palermo.
Jeśli lubisz muzea, postaw na jakieś niszowe. Ja wybieram Casa Museo Stanze al Genio z kolekcją ceramicznych płytek sycylijskich i neapolitańskich z wzorami od baroku po secesję. Idealnym dopełnieniem tej wizyty są warsztaty tworzenia własnej ceramiki. Fanom piłki nożnej polecam wizytę na stadionie Stadio Barbera i wizytę w muzeum klubu Palermo, a najlepiej zasiądnięcie na trybunach.
Gdy miasto przytłoczy, można wsiąść w autobus i udać się do Mondello. Piaszczysta plaża, morze jak na Karaibach, a do tego Charleston – spektakularny pawilon kąpielowy. W okolicy nabrzeża znajduje się zaś sporo rezydencji w stylu Liberty. Niestety można je podziwiać jedynie z zewnątrz. A zaraz za Mondello rozciąga się rezerwat Capo Gallo z majestatycznymi wapiennymi klifami, które schodzą wprost do morza.

Taormina
Dzięki Taorminie zakochałam się w Sycylii. Mimo mnogości turystów, pozwala odnaleźć wszystko to, co na wyspie najlepsze. Spektakularnie zawieszona na pionowych klifach pozwala cieszyć się najpiękniejszym widokiem na świecie – panoramicznym połączeniem turkusowego morza i dymiącego stożka Etny. Punktami obowiązkowymi w miasteczku są Teatr Grecko-Rzymski, tętniąca życiem uliczka Corso Umberto i będący tarasem widokowym plac Piazza IX Aprile.
W ostatnich latach Taormina przeżywa prawdziwy renesans popularności. Stała się głównym tłem wydarzeń drugiego sezonu hitowego serialu „Biały Lotos”. Planem zdjęciowym był jeden z luksusowych hoteli, ogrody miejskie oraz plaża.

Cefalù
Z Palermo można dostać się pociągiem do oddalonego o 70 km Cefalù. Szczyci się ono złotym, miękkim piaskiem. Znalazło się w prestiżowej grupie najpiękniejszych włoskich miasteczek (I Borghi più belli d’Italia) nie za sprawą plaży, a skarbów, które skrywa. W samym sercu Cefalù wznosi się potężna dwuwieżowa katedra. Wybudowano ją w XII wieku na życzenie normańskiego króla Rogera II. Monumentalne Duomo skrywa jedne z najwspanialszych na świecie mozaiki bizantyjskie. Charakterystycznym widoczkiem z Cefalù są stojące w wodzie stare domy rybackie. Rozdziela je łukowata Porta Pescara. Brama ta pozwala spojrzeć na morze i stary port. To najbardziej znane ujęcie z miasteczka.
Unikalna atrakcja ukrywa się poniżej ulicy Via Vittorio Emanuele. Po kamiennych schodach schodzi się do wykutych w skale basenów, do których spływa lodowata, krystaliczna woda z naturalnego podziemnego strumienia. Aż do XX wieku lokalne kobiety przychodziły tu prać ubrania, korzystając z żeliwnych kranów w kształcie lwich głów.
Warto włożyć trochę wysiłku i wspiąć się 270 metrów do Tempio di Diana by spojrzeć z góry na miasto i nacieszyć wzrok niezwykłą panoramą.
Noto
Noto to niekwestionowana stolica sycylijskiego baroku. Zniszczone w czasie sławetnego trzęsienia ziemi miasteczko odrodziło się niczym przepiękny kwiat. O zachodzie słońca mieni się odcieniami różu i ciepłego złota. Warto spojrzeć na Cattedrale di San Nicolò, wstąpić do Palazzo Ducezio by obejrzeć zachwycającą przepychem Sala degli Specchi. Po obejrzeniu zdobień na fasadzie Palazzo Nicolaci di Villadorata (uznawanych za najpiękniejsze na świecie kunsztownych balkonów oraz groteskowych rzeźb) wstąp na salony. Bogactwo zdobień wnętrz przewyższa to widoczne na fasadach.
W połowie maja Noto tonie w kwiatach. Via Nicolaci zamienia się w gigantyczne płótno. Artyści układają z milionów kolorowych płatków kwiatów niesamowite pachnące obrazy. W niedzielę przez zabytkowe centrum przechodzi huczny pochód z udziałem osób w strojach z epoki, kiedy miasto zaczęło się podnosić po tragicznym trzęsieniu ziemi. W 2027 roku Infiorata odbędzie się w dniach 14-18 maja.

Grand Tour
Kiedy młodzi arystokraci zaczęli odbywać podróże mające na celu uzupełnienie swej edukacji, zwykle kończyli je w Rzymie lub Neapolu. Najciekawsi świata ruszali dalej. Dopływali do Palermo, które oszałamiało orientalnym klimatem oraz żyznymi gajami cytrusowymi. Ruszali stąd na poszukiwania śladów starożytności. Docierali do stojącej wśród dzikich wzgórz świątyni w Segeście, a następnie kierowali się do Doliny Świątyń. Kolejnymi przystankami były Syrakuzy i Katania. Dla wielu śmiałków największym wyzwaniem było „dotknięcie piekieł”, czyli wyprawa do kraterów Etny. Dla większości Grand Tour kończył się w Taorminie. Antyczne ruiny, morze i dymiąca Etna stanowiły symbole romantycznej podróży. Podróż taka zajmowała kilka tygodni, choć niektórzy pozostawali na wyspie nawet 4 miesiące.
Dzisiaj niewielu może sobie pozwolić na tak długie wakacje. Przejazd śladami Grand Tour wymaga pokonania co najmniej 700 km. O ile przylecicie do Palermo, a odlatywać będziecie z Katanii. Dlatego polecam wybranie się na taki objazd z biurem podróży. Nie trzeba się wtedy martwić o dobrą organizację, no i spotyka się ludzi znających historię oraz realia życia na wyspie. Wycieczka objazdowa to doskonały pomysł by sprawdzić, który zakątek Sycylii jest dla nas. A jeśli wiesz, że – jak ja – będziesz na wyspę wracać, to polecam odkrywanie Sycylii prowincja po prowincji. Tydzień to z reguły minimum by popróbować lokalnych dań, odwiedzić najważniejsze punkty, ale i znaleźć perełki spoza głównego szlaku. A także zatrzymać się, napić kawy i nacieszyć całym dobrem, które kryje się wokoło.

Cosa Nostra
Przeciętny turysta obecność na wyspie Cosa Nostra może potraktować jako element miejscowego kolorytu. „Nasza sprawa”, jak możemy przetłumaczyć nazwę tej organizacji przestępczej mówi, że dotyczy ona miejscowych. Ważne jednak byś pamiętał, że z mafii się nie żartuje, więc lepiej nie używać tego słowa, ani słowa mafioso. Dotyczy to zresztą całych Włoch.
Sycylia zarówno fizycznie, jak i kulturowo, tak bardzo różni się od północnych regionów Włoch, że zdaje się inną częścią świata. Piękną i fascynującą – dodam.
Podsumowanie
Wiesz już, że Sycylia to prawdziwy Eden, w którym można spotkać niezwykłe rośliny, a niektórych nawet skosztować. Wyspa zachwyca bogactwem smaków, wielokulturowym chaosem i wyjątkowym klimatem. Od plaż, na których leniwe płynie czas, po gwarne rynki. Od świątyń zbudowanych przez starożytnych Greków, sycylijskiego baroku, aż po secesję. Od miejsc poza czasem, po współczesne metropolie. Sycylia urzeka swą energią. Wystarczy przyjechać tu raz, by wracać bez końca i odkrywać kolejne cudowności. To, co udało mi się przedstawić, to jedynie wierzchołek słodkiej, pachnącej i cudownej „góry lodowej”. Wierzę, że na Sycylii każdy znajdzie coś dla siebie.
Artykuł autorstwa Mileny Lange














