Street food – gdzie zjesz najlepszy?

Jedzenie to język uniwersalny, który potrafi opowiedzieć o kraju równie wiele, co jego zabytki, historia czy sami mieszkańcy. Często potrafi być jedynym powodem podróży w konkretny region! Bo jak to się mówi: przez żołądek do serca! Czasem wystarczy przejść się ulicami obcego miasta, zajrzeć na lokalny targ albo zatrzymać się przy niewielkim stoisku, by poznać smaki, które od pokoleń są częścią danej społeczności. Podróże kulinarne to coś więcej niż odwiedzanie restauracji i próbowanie regionalnych specjałów – to też poznawanie kultury, sposobu życia i obcowanie z codziennością innych państw.

Street food

Tym razem na tapet wezmę street food z różnych zakątków świata. Sprawdzę, skąd wzięła się ta forma jedzenia, co ciekawego można na takich stoiskach znaleźć – ale przede wszystkim omówię miejsca, gdzie takie jedzenie zrobi na tobie największe wrażenie, bazując na najnowszych rankingach, przedstawiających smaki warte kilku dodatkowych kilometrów podczas podróży.

Czym jest street food i skąd się wziął?

Wiem, że nazwa wolno tłumacząca się na uliczne jedzenie może być pierwotnie zniechęcająca. Jednak tak już utarła się w naszym języku i świadomości, że wszyscy wiemy, iż chodzi po prostu potrawy przygotowywane lub sprzedawane najczęściej na ulicznych stoiskach, targowiskach, z wózków gastronomicznych czy niewielkich punktów na świeżym powietrzu. Czasem są organizowane specjalne kiermasze, podczas których to inne regiony świata przyjeżdżają na chwilę bliżej Ciebie.

Potrawy street foodowe zazwyczaj są gotowe do spożycia od razu lub wymagają jedynie krótkiego przygotowania na miejscu (street food kojarzony jest z fast foodem, choć niekoniecznie musi być czymś niezdrowym czy mocno przetworzonym). Mogą to być zarówno niewielkie przekąski, jak i pełnowartościowe posiłki, od prostych placków i kanapek po dania mięsne, zupy czy słodkie desery. Ich wspólną cechą jest łatwa dostępność i możliwość zjedzenia bez konieczności odwiedzania tradycyjnej restauracji. Ba, nie zawsze nawet dostaniemy jakiś stolik i krzesełka, żeby sobie na spokojnie usiąść. Jest to, krótko ujmując, jedzenie przystosowane do jedzenia na ulicy.

Street Food
Street Food

Obecnie street food kojarzy się często z food truckami czy kulinarnymi festiwalami, natomiast jego historia sięga już starożytności – co po głębszym zastanowieniu nie jest takie szokujące. W miastach, gdzie wielu mieszkańców z różnych powodów nie miało warunków do samodzielnego gotowania, sprzedawcy oferowali proste, gotowe posiłki na ulicach i placach targowych. Jednym z popularnych przykładów jest sprzedaż smażonych ryb w greckich miastach – a to miało mieć miejsce już w VI wieku przed naszą erą.

Takie jedzenie pozwalało szybko zaspokoić głód osobom pracującym poza domem, podróżnym, mieszkańcom zatłoczonych miast czy przejezdnym. I tak na dobrą sprawę przeznaczenie tego typu jedzenia nie zmieniło się za wiele, może odrzuciliśmy część cech praktycznych na rzecz walorów smakowych, ale sama idea pozostała taka sama.

Uliczna gastronomia rozwijała się wraz z lokalnymi zwyczajami w różnych regionach świata równocześnie, dzięki czemu przybierała odmienne formy będące odbiciem lokalnej społeczności i ziemi, na której powstawała. Oczywiście z czasem te kultury zaczęły się przenikać, mieszać i wzajemnie inspirować, ale mimo to dzisiaj street food to nadal ważny element lokalnej kultury kulinarnej. Sprzedawane na ulicach dania często bazują na tradycyjnych przepisach przekazywanych z pokolenia na pokolenie, a same stoiska i targowiska bywają miejscami spotkań ludzi z różnych środowisk. Dobrym przykładem jest Singapur, gdzie kultura ulicznego jedzenia rozwinęła się w wielokulturową tradycję wspólnego spożywania posiłków, uznaną przez UNESCO za niematerialne dziedzictwo kulturowe.

Nocny targ

Nocny targ – w jakich krajach możesz go odwiedzić?

Nocny targ to połączenie ulicznej kuchni, zakupów i wieczornego życia. Po zmroku stragany wypełniają się jedzeniem, lokalnymi produktami i pamiątkami, a całości towarzyszy gwar i wyjątkowa atmosfera. Wiele osób zastanawia się jednak, dlaczego targowisko otwiera się dopiero w nocy, co stoi za jego popularnością? Czytając, dowiesz się, czym jest nocny targ, w jakich krajach możesz go odwiedzić i dlaczego jest tak wyjątkowy. Zapraszam do lektury.

Czytaj więcej

Ranking Time Out 2026 - najlepsze miasta kulinarne

Street food potrafi być jednym z najciekawszych sposobów poznawania lokalnej kuchni. W niektórych miastach uliczne stoiska i nocne targi są nieodłączną częścią codziennego życia, a serwowane tam dania odzwierciedlają wielowiekowe tradycje kulinarne. Warto zadać sobie pytanie: które miejsca na świecie warto wziąć pod uwagę, planując podróż szlakiem jedzenia ulicznego?

O odpowiedź w tych czasach oczywiście nietrudno. Globalne podejście do tematu mają instytucje takie jak magazyn Time Out, który na 2026 rok opracował ranking miast na podstawie opinii mieszkańców danego regionu i chciałbym mu się tutaj bliżej przyjrzeć, a całość znajdziecie na oficjalnej stronie magazynu.

10 najlepszych miast na street food według Time Out w 2026 roku (procenty oznaczają poziom pozytywnych ocen street foodu wśród ankietowanych mieszkańców danego miasta.) wygląda następująco:

  • Ho Chi Minh, Wietnam – 63%
  • Kuala Lumpur, Malezja – 62%
  • Dżakarta, Indonezja – 59%
  • Tajpej, Tajwan – 59%
  • Meksyk, Meksyk – 58%.
  • Manila, Filipiny – 58%
  • Hanoi, Wietnam – 57%
  • Johannesburg, Republika Południowej Afryki – 56%
  • Bangkok, Tajlandia – 56%
  • Mumbaj, Indie – 55%

Ranking pokazuje, że szczególnie mocną pozycję zajmują miasta Azji Południowo-Wschodniej, ale na liście znalazły się również ważne ośrodki kulinarne z Afryki i Ameryki.

Również nie kryję rozczarowania względem braku na liście nas lub kogoś z naszych najbliższych sąsiadów. Aby mieć okazję spróbować czegoś ze światowej „topki” przedstawionym na łamach Time Out, trzeba będzie albo wybrać się w daleką podróż… albo poczekać na kolejny ranking.

Oczywiście należy pamiętać, że pozycje na liście odzwierciedlają opinie ankietowanych mieszkańców, a nie uniwersalny werdykt na temat kuchni poszczególnych krajów. Może jednak stanowić dobry punkt wyjścia do planowania kulinarnej podróży i poznawania lokalnych zwyczajów przez jedzenie. Proponowałbym go traktować jako sugestię, a nie jako coś niepodważalnego.

Street food
Street food

Bangkok – stolica street foodu Azji

Bangkok często nazywany jest jedną ze światowych stolic street foodu. Na popularność jedzenia ulicznego wpływają jego dostępność, różnorodność oraz możliwość spróbowania wielu tradycyjnych potraw, często nawet bez konieczności odwiedzania restauracji. W mieście działają zarówno niewielkie rodzinne stoiska specjalizujące się w jednym daniu, jak i rozległe targowiska, na których można znaleźć dziesiątki różnych potraw.

Wśród tamtejszych dań wartych spróbowania znajduje się pad thai – smażony makaron ryżowy z dodatkami, często z jajkiem, tofu, krewetkami lub kurczakiem, podawany z limonką i orzeszkami ziemnymi. Popularnością cieszy się również som tam, czyli pikantna sałatka z zielonej papai, oraz pad kra pao – smażone mięso z tajską bazylią i chili, zwykle serwowane z ryżem.

Jednym z najbardziej znanych miejsc na kulinarnej mapie miasta jest Yaowarat, czyli dzielnica chińska. Szczególnie wieczorem jej ulice wypełniają się stoiskami serwującymi dania kuchni tajskiej i chińsko-tajskiej. Warto odwiedzić także tradycyjne targowiska, takie jak Nang Loeng Market, gdzie można znaleźć potrawy przygotowywane według wieloletnich receptur – pozwoli to nie tylko poznać tamtejsze smaki, ale też codzienne zwyczaje mieszkańców i historię lokalnej gastronomii.

Street food w Bangkoku nie ogranicza się przy tym do prostych, tanich przekąsek. Niektóre uliczne lokale zdobyły międzynarodowe uznanie, a ich dania trafiają do przewodników kulinarnych. Przykładem jest ikoniczna restauracja Jay Fai, znana z omletu z krabem i dań z owocami morza, która doczekała się wyróżnienia gwiazdką Michelin.

bangkok street food
bangkok street food

Ranking street food 2026 – Paryż na szczycie

Jest jeszcze jeden ranking, który pragnę wziąć pod uwagę i go tutaj przedstawić. W porównaniu do poprzedniego jest o tyle ciekawy, że kiedy street food kojarzy się przede wszystkim z targami i jedzeniem sprzedawanym na małych stoiskach, tam w rankingu najlepszych miast w 2026 roku pierwsze miejsce zajął Paryż. Tak wynika z badania przeprowadzonego przez Radical Storage, które objęło niemal 6900 punktów gastronomicznych w 100 popularnych turystycznie miastach na świecie. Pod uwagę brano między innymi liczbę lokali, ich oceny, różnorodność dostępnych kuchni oraz ceny.

W porównaniu do Time Out, ranking Radical Storage powstał na podstawie analizy danych o lokalach. Uwzględnia m.in. liczbę punktów street foodowych w przeliczeniu na powierzchnię miasta, oceny lokali, różnorodność kuchni, przystępność cenową oraz dostępność opcji wegetariańskich, wegańskich i bezglutenowych.

Paryż uzyskał 7,2 punkta na 10 możliwych. W analizie uwzględniono 401 punktów street foodowych, z których 69,1% miało ocenę co najmniej czterech gwiazdek. Miasto wyróżnia się także różnorodnością kulinarną – obok francuskich klasyków można tu znaleźć dania kuchni wietnamskiej czy bliskowschodniej.

Na drugim miejscu znalazły się Ateny z wynikiem 6,9 punkta, a na trzecim Saloniki, które zdobyły 6,1 punkta. Greckie miasta wyróżniły się między innymi dostępnością różnorodnych potraw i stosunkowo przystępnymi cenami.

street food
street food

Pierwsza dziesiątka rankingu Radical Storage w 2026 roku wygląda następująco:

  1. Paryż, Francja – 7,2/10
  2. Ateny, Grecja – 6,9/10
  3. Saloniki, Grecja – 6,1/10
  4. Barcelona, Hiszpania – 5,9/10
  5. Londyn, Wielka Brytania – 5,4/10
  6. Rodos, Grecja – 5,0/10
  7. Rzym, Włochy – 4,9/10
  8. Hanoi, Wietnam – 4,5/10
  9. Budapeszt, Węgry – 4,5/10
  10. Amsterdam, Holandia – 4,4/10.

Nie trzeba chyba nawet dodawać, jak bardzo ten ranking różni się od poprzedniego – ale to bardzo dobrze. Ma inne kryteria i inne podejście, dzięki czemu mamy większy pogląd na tę samą sprawę. A przecież większość z wymienionych wyżej miast jest wśród niesamowicie popularnych wakacyjnych kierunków.

Jeśli marzysz o posmakowaniu czegoś więcej i czegoś dalej, możesz wziąć pod uwagę wcześniejszy ranking. Jeśli natomiast celujesz w bliższe kierunki albo się do któregoś wybierasz w najbliższym czasie, może pozwolić Ci to na poszerzenie kulinarnych horyzontów.

Paryż street food
Paryż street food

Londyn – największa różnorodność kuchni ulicznej

Choć w ogólnym rankingu Radical Storage pierwsze miejsce zajął Paryż, Londyn ma własny powód do dumy. To właśnie brytyjska stolica wyróżniła się największą różnorodnością kuchni ulicznej – w analizie uwzględniono aż 39 różnych typów kuchni. To wynik, który dobrze oddaje wielokulturowy charakter miasta, gdzie na jednym targu można trafić na dania inspirowane mnóstwem odmiennych tradycji kulinarnych.

Siłą miasta jest właśnie mnogość wyborów: od dobrze znanych brytyjskich przekąsek po potrawy przywiezione przez społeczności z różnych stron świata. Dlatego Londyn zasługuje na uwagę nie tylko jako popularny kierunek turystyczny, lecz także jako miejsce, w którym uliczne jedzenie pokazuje, jak różnorodna może być współczesna kultura kulinarna.

Tokio – najwięcej sprzedawców ulicznych

Londyn przyciąga miłośników street foodu różnorodnością kuchni, a Tokio wyróżnia się liczbą miejsc, w których można znaleźć coś do zjedzenia. W rankingu Radical Storage japońska stolica zajęła pierwsze miejsce pod względem liczby punktów oferujących jedzenie uliczne. W analizie naliczono ich aż 414, podczas gdy w Paryżu było ich 401, a w Londynie 300.

Tokio to miasto, w którym jedzenie można odkrywać na wiele sposobów. Wśród popularnych japońskich przekąsek znajdziemy takoyaki, czyli smażone kulki z ciasta z kawałkami ośmiornicy, yakitori – grillowane szaszłyki, a także taiyaki, słodkie wypieki w kształcie ryby, często nadziewane pastą z czerwonej fasoli.

Duża liczba punktów gastronomicznych sprawia, że poznawanie Tokio przez jedzenie może stać się częścią zwiedzania miasta. Warto zaglądać na targowiska i odwiedzać niewielkie lokale, bo w ten sposób street food pokazuje nie tylko różnorodność japońskich smaków, lecz także codzienny rytm jednej z największych metropolii świata.

street food
street food

Hongkong i jego uliczne specjały

Po Londynie, gdzie można odkrywać smaki z wielu stron świata, i Tokio, które wyróżnia się liczbą punktów z jedzeniem ulicznym, czas na Hongkong. To miasto, w którym niewielkie przekąski odgrywają ważną rolę w codziennym życiu, a na ulicznych stoiskach można znaleźć zarówno słone dania, jak i słodkie przysmaki. Wiele z nich jest mocno związanych z lokalną kuchnią kantońską i stanowi część kulinarnej tożsamości miasta.

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych przysmaków są curry fish balls, czyli kulki rybne podawane w aromatycznym sosie curry. Często serwuje się je na patyczkach, dzięki czemu można zjeść je podczas spaceru. Popularnością cieszą się również np. cheung fun, czyli delikatne rolki z ryżowego ciasta, podawane z sosem sojowym lub innymi dodatkami, oraz siu mai – niewielkie pierożki znane także z kuchni dim sum.

Na stoiskach i w niewielkich lokalach można znaleźć także duszone podroby wołowe, smażone przekąski z farszem rybnym czy dania z ryżem i makaronem. Warto wybrać się między innymi do dzielnic Mong Kok i Sham Shui Po, gdzie łatwo natknąć się na stoiska serwujące lokalne specjały. Tam nawet krótki spacer może stać się małą kulinarną przygodą.

Korea Południowa – przystań pikantnych smaków

Kolejnym przystankiem na kulinarnej mapie Azji jest Korea Południowa, gdzie street food łączy wyraziste smaki, różnorodne tekstury i dania, które można zjeść bez poświęcania czasu na długi posiłek. Uliczne przekąski są szczególnie widoczne w Seulu – na targowiskach, przy ruchliwych ulicach i w niewielkich punktach gastronomicznych, w których jedzenie często przygotowuje się na oczach klientów.

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych koreańskich dań ulicznych jest tteokbokki, czyli sprężyste kluski ryżowe podawane zazwyczaj w gęstym, pikantno-słodkim sosie na bazie pasty chili. Często towarzyszą im kawałki rybnego ciasta, a w niektórych wersjach także ser. Popularne są również eomuk – są to rybne kotleciki lub kawałki rybnego ciasta, zwykle serwowane na patyczkach z gorącym bulionem – oraz gimbap, czyli rolki ryżu i dodatków zawinięte w suszone wodorosty.

Dobrymi miejscami do poznawania tych smaków jest seulski Gwangjang Market, historyczne targowisko, na którym działają liczne stoiska z tradycyjnymi potrawami. Warto zajrzeć również do dzielnicy Sindang-dong, znanej z lokali specjalizujących się we wspomnianych wyżej tteokbokki.

Korea street food
Korea street food

Madryt i bocadillo de calamares

Po azjatyckich targach i ulicznych przekąskach, przenieśmy się do Europy, a konkretnie do Madrytu. Jednym z najbardziej charakterystycznych przysmaków hiszpańskiej stolicy jest bocadillo de calamares – brzmi egzotycznie, a w praktyce jest to tylko (albo aż!) prosta kanapka z chrupiącymi, panierowanymi krążkami kalmarów, podawanymi w świeżej bułce. Jej skład nie jest skomplikowany, ale danie na stałe wpisało się w kulinarną tożsamość miasta. Szczególnie popularne są bary w okolicach Plaza Mayor, gdzie po intensywnym zwiedzaniu można zatrzymać się na szybki posiłek.

Jeśli uderzyła Cię ciekawość, skąd w Madrycie wzięło się tak popularne danie oparte na kalmarach, skoro jest to miasto położone tak daleko od jakiegokolwiek wybrzeża w Hiszpanii, jak to tylko możliwe to... mnie też. Natomiast odpowiedź wcale nie jest taka prosta, nie ma nawet szczególnej daty ani wydarzenia, które mógłbym uznać jako fundament. Na pewno istotny stał się rozwój transportu, zwłaszcza kolei w XIX wieku, bo ułatwił dostarczanie owoców morza do położonego w głębi lądu Madrytu, dzięki czemu dania mogły być łatwiej dostępne (i co za tym idzie: tańsze) i świeższe. Zwyczajnie z czasem smażone kalmary zaczęto serwować w lokalnych barach, w tym również w pieczywie, tworząc przysmak, który dziś jest rozpoznawalnym symbolem miasta.

Historia kalmara jest najciekawsza, ale na tym Madrycki street food się nie kończy. Będąc na miejscu warto spróbować chociażby patatas bravas, czyli smażonych ziemniaków podawanych z pikantnym sosem, oraz soldaditos de Pavía – kawałków dorsza w panierce. Popularne są również chopitos, czyli małe mątwy smażone w panierce. Czyli znowu owoce morza!

Na słodko Madryt kojarzy się przede wszystkim z popularniejącymi w ostatnim czasie churros. Są to smażone kawałki ciasta, często podawane z gęstą, roztopioną czekoladą. To przysmak chętnie wybierany na śniadanie lub przekąskę, szczególnie w chłodniejsze dni. Choć nie wszystkie te potrawy są typowym jedzeniem sprzedawanym bezpośrednio na ulicy, wiele z nich można znaleźć w barach i niewielkich lokalach, które tworzą ważną część madryckiej kultury kulinarnej.

Podsumowanie

Street food to znacznie więcej niż szybki posiłek zjedzony w drodze. To część lokalnej kultury, sposób na poznawanie tradycji i codziennych zwyczajów mieszkańców, a czasem także historia miasta opowiedziana za pomocą kilku prostych składników. Od aromatycznych stoisk Bangkoku, przez różnorodne smaki Londynu i targowiska Korei Południowej, aż po madrycką kanapkę z kalmarami. Każde z tych miejsc pokazuje, że jedzenie uliczne może mieć zupełnie inny charakter, ale wszędzie łączy ludzi i zachęca do odkrywania nowych smaków.

Rankingi mogą podpowiedzieć, dokąd warto się wybrać, jednak ostatecznie to własne doświadczenia, przypadkowo odkryte stoiska i potrawy spróbowane po raz pierwszy często zostają w pamięci najdłużej. Bo czasem, żeby lepiej poznać jakiś zakątek świata, wystarczy zatrzymać się przy ulicznym straganie i spróbować tego, co najchętniej jedzą jego mieszkańcy oraz turyści. Zauważ, że z rankingów nie dowiesz się o tak słynnym u nas czeskim smażonym serze, a przecież tyle się o tym mówi i dla wielu to obowiązkowy street foodowy przystanek, szczególnie że wystarczy wybrać się do naszych sąsiadów! Nawet jednodniowa wycieczka weszłaby w grę.

Podobał Ci się ten artykuł? Udostępnij!
Autor: Patryk Ż
Patryk Ż

Autor artykułu

Marzyciel i lokalny włóczykij. Gdyby żył w dobie bez elektroniki, od której jest uzależniony, ruszyłby w świat wyposażony tylko w pelerynę i fajny patyk, żeby pisać wiersze na kamieniu i słuchać śpiewu ptaków. Uwielbia góry,...

Zaobserwuj nas

  • Logo Blik
  • Logo MasterCard
  • Logo Visa
  • Logo Przelewy 24
  • Logo GooglePay
  • Logo ApplePay
  • Teraz Polska logo
  • Logo Polska Izba Turystyki
  • Logo Blik
  • Logo MasterCard
  • Logo Visa
  • Logo Przelewy 24
  • Logo GooglePay
  • Logo ApplePay
  • Teraz Polska logo
  • Logo Polska Izba Turystyki
Wszelkie prawa zastrzeżone przez Biuro Podróży ITAKA 2026. Jeśli korzystasz z naszego z serwisu, akceptujesz nasz Regulamin.