Wspaniałe zabytki, niesamowite krajobrazy, fascynująca kultura, unikalne zwyczaje… To wszystko jest niewątpliwą zaletą podróży, ale… przyznajmy się – wysoko na liście podróżniczych przyjemności są też pamiątki. To, co będzie przypominać o naszej przygodzie przez chwilkę albo już na zawsze . Wybierasz się właśnie do Tajlandii? Ostrzegam – przygotuj dużo miejsca w walizce…
Spis treści:
- Kosmetyki z Tajlandii
- Maść tygrysia
- Tajskie przyprawy
- Tajska herbata
- Biżuteria i rękodzieło
- Figurki Buddy
- Ubrania z Tajlandii
- Jedwab tajski
- Co kupić w Tajlandii?
Kosmetyki z Tajlandii
Zacznę od kosmetyków. Bo to jest to, czego ja sama przywożę najwięcej. Nieustająca pokusa, najlepsze i najbardziej wyczekiwane prezenty. Rodzina, znajomi, zawsze, gdy jadę do Krainy Uśmiechu, składają długą listę „ kosmetycznych próśb”. Na forach w mediach społecznościowych na temat Tajlandii kosmetyczne ‘polecajki’ i prośby o przywiezienie czegoś zajmują bardzo wysoką pozycję.
Na początek to, co najbardziej kojarzy się z Tajlandią – czyli olej kokosowy – tutejszy nie ma sobie równych. Świeży, czysty, totalnie organiczny i tani. Gdy przywieziesz go do Polski pamiętaj, że w wysokiej temperaturze jest płynny, a w niskiej (czyli poniżej 30 °C) w formie stałej. Można wtedy włożyć buteleczkę pod gorącą wodę i znowu będzie płynny. Kupując, koniecznie wybierz czysty (100% coconut oil – bez żadnych dodatków) z napisem „virgin’ i ‘cold pressed”. W Tajlandii można też dostać mnóstwo kosmetyków na bazie oleju kokosowego – kremy, szampony, odżywki, mydła…
Dobre, tanie i łatwo dostępne są też środki pielęgnacyjne z tamaryndowca (to azjatycki sekret urody – świetnie nawilża i wygładza), kurkumy (działa łagodząco, antybakteryjnie i mocno odmładzająco) oraz wszechobecnego aloesu. Ten ostatni jest nie do zastąpienia, gdy przesadzisz ze słońcem. Chociaż nie tylko…Oczywiście można kupić całe mnóstwo kosmetyków na bazie aloesu.
Tajlandia to raj dla miłośników najróżniejszych maseczek. Szczególnie w płachcie. Wybór jest olbrzymi, a jakość i cena doskonałe. W dobrej cenie można też kupić w Tajlandii najróżniejsze kosmetyki koreańskie czy japońskie – Tajki je bowiem uwielbiają.


Maść tygrysia
Kiedyś w Polsce bardzo popularna, teraz wraca do mody. Maść tygrysia pakowana jest w charakterystyczne okrągłe opakowania, i ma zapach, którego nie da się zapomnieć. „Tiger balm” jest stosowany od kilkuset lat w medycynie naturalnej Azji. To preparat ziołowy – jest w nim m.in. kamfora, olejek eukaliptusowy, goździkowy i cynamonowy – nie ma oczywiście nic pochodzącego od tygrysa. A na co się stosuje? Najlepiej spytać Taja. Co powie? Na wszystko! Bóle i napięcia mięśni i stawów, migreny, ukąszenia owadów, zatkane zatoki i nos, a nawet na zmęczenie. Możesz kupić rozgrzewającą maść w czerwonym opakowaniu albo chłodzącą w niebieskim. Najlepiej kupić obie, bokosztują grosze.

W Tajlandii bardzo popularne są inhalatory ziołowe – małe tubki używane przez Tajów non stop. Najczęściej robione na bazie mentolu i kamfory z dodatkiem najrozmaitszych ziół. Pomagają na katar, nudności i chorobę lokomocyjną, pomagają też w koncentracji i uspokajają. Świetne są też tajskie plastry chłodzące i rozgrzewające oraz najrozmaitsze maści na mięśnie i stawy. Rzeczą, bez której w Tajlandii nie mogą się obyć, są naturalne repelenty odstraszające komary na bazie olejku z trawy cytrynowej. Pięknie pachą, są naprawdę skuteczne i nie zatruwają środowiska. Doskonałe są też środki ‘po ugryzieniu”. Naprawdę działają. Używam ich zresztą nie tylko w Tajlandii – zwykle więc kupuję tu sobie zapas na dłużej.
Gdzie nabyć te wszystkie cuda? W każdej kosmetycznej sieciówce, których nie brakuje – prawie na każdym kroku jest tu Boots czy Watson. Dużo rzeczy znajdziesz w 7/11 (jeśli przez kilka minut nie zobaczysz sklepu tej marki – nie jesteś w Tajlandii). Ceny są świetne, a kosmetyki ekskluzywnych marek często kupisz też w dobrych salonach masaży.
Tajskie przyprawy
Marzy Ci się przywiezienie tajskich aromatów na pamiątkę? Chcesz spróbować przygotować pad-thaja? Koniecznie kup troszkę tajskich przypraw.
Ja zawsze przywożę w słoiczkach pasty z curry (czerwona – bardzo pikantna, zielona – bardzo aromatyczna, czy massaman – łagodniejsza, ale o najciekawszym smaku); piekielnie ostre albo słodkie chili (całe lub w proszeku), suszoną trawę cytrynową, liście kaffiru, galangal, kolendrę i przyprawy do pad thai (gotowe zestawy). Koniecznie przywieź bliskim fermentowany sos rybny (dokładnie go zapakuj, bo ma dość intensywny zapach). Nie każdy go pokocha, ale w końcu to jeden z najbardziej charakterystycznych smaków Tajlandii. Ja lubię też tajski sos sojowy (smakuje zupełnie inaczej niż te dostępne w Polsce) i pastę tamaryndową.
Jeśli chcesz zaskoczyć znajomych, polecam chipsy – na początek o smaku owoców morza czy sosu rybnego. Potem może mango czy bananowe – a na koniec – durianowe! Tego, ponoć najzdrowszego, a na pewno najbardziej śmierdzącego owocu świata raczej nie zabierzesz do Polski. Ale można kupić z niego przetwory– nie tylko chipsy, ale i cukierki czy pastę. Ciekawą przekąską są suszone ryby czy owoce morza.
Pamiętaj, że na teren UE nie można wwozić świeżych owoców i mięsa.


Tajska herbata
Tajowiena co dzień piją herbatę jaśminową (lekka, aromatyczna, idealna na tropiki) i zieloną. I takie najczęściej kupić można w tajskich marketach czy na bazarach. Wcześniej czy później spotkasz się z Thai Tea, czyli pomarańczową tajską herbatą – niemal legendą Tajlandii. Co to jest? To mieszanka czarnej herbaty, aromatów i ziół.
Zwykle jest serwowana z mlekiem (może być kokosowe) i oczywiście na zimno. Jeśli chcesz przywołać ten smak w domu, możesz kupić gotową mieszankę. Kupisz też dobrej jakości herbatę z hibiskusa, która ostatnio staje się coraz popularniejsza. Na północy Tajlandii uprawiana jest i kawa . Nie jest to napój pierwszego wyboru wśród Tajów. eśli już to z lodem i olbrzymią ilością mleka. To też ciekawy prezent, szczególnie jeśli podróżujesz po północy kraju (Chiang Mai i Chiang Rai). Jak już przy napojach jesteśmy – świetnym podarunkiem są lokalne rumy i whiskey. Najbardziej znana marka to Sansom i Mekhong. Gdzie to wszystko kupić? W supermarketach i oczywiście niezastąpionym 7/11…

Biżuteria i rękodzieło
Jeśli szukasz biżuterii z górnej półki, w Tajlandii kupisz zarówno wyroby ze złota, jak i srebra. Moim zdaniem te drugie są ciekawsze i wybór jest o wiele większy. Pamiętaj, żeby kupować tylko w dobrych sklepach i koniecznie proś o certyfikat. Tajlandia to nie tylko kraina uśmiechu, ale i podróbek. Więc jeśli kupujesz droższe rzeczy, warto być szczególnie ostrożnym. Oprócz tego kupisz tu niesamowicie kolorową i ciekawą biżuterię z kamyczków (niekonicznie szlachetnych), koralików, nitek, kryształków. I ja najbardziej kocham takie rzeczy – troszkę boho, troszkę hippie, czasem na bazarze można znaleźć prawdziwe oryginalne cuda. I nie tylko biżuterię. Czego tu nie ma? Torebki, chusty, portfeliki, kosmetyczki – ze słoniami, mandalami… Taniutkie i zawsze cieszące oko. Popularne są produkty z kokosa, bambusa, papierowe lampiony… Jeżdżę do Tajlandii od ponad 20 lat i tutejsze bazarki nigdy mnie nie znudzą. I zawsze, naprawdę za każdym razem, coś mnie zaskoczy…


Figurki Buddy
Wspaniałą pamiątką czy prezentem z Tajlandii są oczywiście figurki – często Buddy. Z drewna, kamienia, metalu. Nieraz arcydzieła, pięknie zdobiące nasz dom, przypominające o podróży. Ale – „Budda to nie maskotka” – takie plakaty można zobaczyć w Tajlandii, która jest krajem buddyjskim i religia jest tu niezwykle szanowana. Dlatego władze i różne organizacje (nie tylko religijne) uczulają turystów na to, że piękna pamiątka może być dla kogoś ważnym i szanowanym symbolem religijnym, a nawet przedmiotem kultu. Z tej chwili z Tajlandii nie można wywozić dużych figur Buddy (choć nie słyszałam, aby ktoś miał z tego powodu problemy). Generalnie kupowanie przedstawień Buddy nie jest zakazane i można je kupić na każdym kroku. Tajowie często przypominają, by nie stawiać figurek w „niegodnych” miejscach i traktować je z szacunkiem, nie tylko dla samego Buddy, ale i jego wyznawców.

Ubrania z Tajlandii
Kolejna tajska, niemożliwa do odparcia pokusa, to oczywiście ciuchy. Na podróż najlepiej zabierz ze sobą jak najmniej odzieży. Kupisz wszystko na miejscu (tutejsze ubrania są najlepsze na tropiki). Bajecznie kolorowe, w lokalne wzory. Wielobarwne, jak z czasów „dzieci-kwiatów”, tworzą wakacyjną atmosferę i pięknie wychodzą na zdjęciach. Gdzie kupować? Oczywiście na bazarach i w sklepikach, które znajdziesz na każdym kroku. Z jakością bywa różnie, choć nieraz udało mi się upolować całkiem przyzwoite rzeczy. W Tajlandii jest też mnóstwo galerii handlowych i sklepów, gdzie można kupić piękne rzeczy dobrej jakości i również w bardzo dobrej cenie. Najlepiej wybieraj bawełnę, coraz popularniejszy len i oczywiście jedwab.

Jedwab tajski
Tajlandia jest znanym producentem jedwabiu, jest on świetnej jakości, a wzory przepiękne. Drukowane czy ręcznie malowane – często to prawdziwe dzieła sztuki. Ale po jedwab udaj się do dobrego sklepu. Na bazarze możesz trafić na podróbkę lub produkt złej jakości…


Co kupić w Tajlandii?
Właściwie należałoby pytać, czego nie kupić 🙂 Warto pamiętać, że są rzeczy, których absolutnie nie można wywozić z Tajlandii ani przywozić do Polski. Oprócz produktów spożywczych i dużych figurek Buddy pamiętaj o całkowitym zakazie wywożenia koralowca i muszli, skór zwierząt bez certyfikatów oraz wyrobów z kości słoniowej.
