Jedno z najbardziej fascynujących miast świata, marzenie każdego podróżnika. Perła Azji – Singapur, niesamowite państwo-miasto na wyspie, pełne kontrastów, kolorów i smaków. Tropikalna zieleń i szklane wieżowce, barwne świątynie i ultranowoczesne galerie handlowe. Miejsce, które zaskakuje, a czasem szokuje. Co zobaczyć w Singapurze?
Spis treści:
- Cuda Miasta Lwa
- Changi Airport
- Marina Bay Sands
- Singapure Flyer
- Gardens by the Bay
- Merlion Park
- Chinatown
- Little India
- Arab Street i Kampong Glam
- Orchard Road
- Sentosa Island
- Clarke Quay nocą
- Co zobaczyć w Singapurze – podsumowanie
Cuda Miasta Lwa
Gdy wróciłam po wielu latach do Singapuru, myślałam, że to jakaś pomyłka. Miasto było zupełnie inne niż pamiętałam. Z betonowej dżungli, zmieniło się w metropolię jak z innego świata. Zrobiło się zielone, przyjazne – Singapur przeszedł niesamowitą metamorfozę – stał się miastem przyszłości. I to takiej, o której każdy chyba marzy – zielonej, pełnej równowagi, przyjaznej dla ludzi i przyrody. Od wielu lat z powodzeniem władze realizują projekt „City in garden” (miasto w ogrodzie), udowadniając światu, że wielkie miasto może rozwijać się w harmonii z naturą. Jednocześnie jest oczywiście ultranowoczesne – kto kocha wieżowce, odważną architekturę – na pewno zakocha się w Singapurze.

Ale nie tylko dlatego Singapur jest niezwykły. To miasto, gdzie na dość małej powierzchni żyją przedstawiciele różnych nacji, religii i kultur. Ze swoimi świątyniami, zwyczajami, potrawami. A jednocześnie miasto jest spójną całością, ma swoją specyficzną atmosferę, za co kochają je podróżnicy.
Więc czas na zwiedzanie!
Changi Airport
Być może pierwsze miejsce, które zobaczysz w Singapurze, to lotnisko. I nigdy go nie zapomnisz. To miejsce się zwiedza! I jeśli nawet nie przylatujesz ani nie wylatujesz z Singapuru, ale podróżujesz drogą morską albo lądem – pojedź zobaczyć lotnisko Chiangi. Uważam, że nie ma na świecie piękniejszego. Bbardziej przypomina futurystyczną dzielnicę niż port lotniczy. Powstało na terenie dawnych wiosek rybackich, które istniały, gdy Singapur był mało znaczącą wysepką, zanim jej niezwykły potencjał odkryli Anglicy. Dziś jest to jeden z największych hubów świata, a jego projekt zachwyca. W 2019 otwarto niesamowity terminal Jewel Changi (dojedziesz tu z każdego innego terminalu bezpłatnymi pociągami), którego największą atrakcją jest potężny, 40-metrowy wodospad (zasilany wodą deszczową), otoczony bujną zielenią. Całe lotnisko ma oddawać filozofię miasta – połączenie technologii przyszłości z naturą, przyrodą i sztuką. Oprócz ogrodów są tu instalacje artystyczne i nowatorskie przestrzenie rekreacyjne. Jeśli tak wygląda lotnisko – to co będzie dalej? Takie pytanie często zadają sobie goście… Więc jedziemy!

Marina Bay Sands
To ikona i symbol miasta. Najlepiej stąd rozpocząć zwiedzanie. To olbrzymi kompleks hotelowo-zakupowo-rozrywkowy, który wyrósł w latach 2006 – 2010 na miejscu starego portu. Jego trzy wieże połączone „dachem” w kształcie statku są widoczne z wielu punktów miasta. Koniecznie wjedź na górę (na wysokość ok 200 metrów) – widok jest niesamowity. Jest tam oczywiście platforma widokowa, ale i restauracje, słynny basen infinity i Sky Park. Tu też znajduje się sławny Singapure Flyer.


Singapure Flyer
To olbrzymie koło obserwacyjne – widoki są niezapomniane. Kiedy otwarto je w 2008 roku, mierzące 165 metrów było najwyższym kołem widokowym na świecie. Jest wyższe niż wiele drapaczy chmur! Kabiny są nowoczesne i klimatyzowane, co jest świetnym pomysłem w leżącym niemal na równiku mieście.
To miejsce koniecznie odwiedź w dzień i w nocy – jest oczywiście oświetlone. I stąd wspaniale widać sławne drzewa, czyli Gardens by the Bay.

Gardens by the Bay
Dla Gardens by the Bay warto przyjechać do Singapuru. Drugiego takiego miejsca nie ma nigdzie na świecie. Projekt gigantyczniejszych drzew powstał w 2005 roku, a prace zakończono 7 lat później. To wielka przestrzeń (101 hektarów) – gdzie technologa ma łączyć się z naturą. Całość podzielona jest na 3 części – są tu ogrody botaniczne, tereny spacerowe (też nad morzem), tematyczne parki a także słynne „szklarnie”. Jedną z nich jest gigantyczna Flower Dome z roślinami z różnych stref klimatycznych i Cloud Forest – gdzie pod szklaną kopułą znajduje się tropikalny las. Nad wszystkim górują sławne Supertrees połączone mostami. To drzewa mające wysokość 25 – 50 m – arcyciekawa instalacja architektoniczna pokryta roślinami.
Można tu spędzić cały dzień, a wieczorem odbywają się tu pokazy światła i dźwięku – Garden Rhapsody. Drzewa zaczynają tańczyć w rytm muzyki – jest to jeden z najbardziej spektakularnych pokazów jaki widziałam. Niesamowita jest też atmosfera. Ludzie z całego świata czasem kładą się na ziemi, patrząc w niebo na baśniowy pokaz.


Merlion Park
Tu bije serce miasta – mówią miejscowi. Marilion Park to miejsce nie tylko będące rajem dla fotografów, bo widoki na panoramę miasta stąd są spektakularne ale i niezwykle ważne dla Singapuru. Tu znajduje się sławny Merilion – pomnik pół lwa, pół ryby z 1964 roku, nawiązujący do legendy o powstaniu Miasta Lwa. Są tu ogrody, fontanny, ścieżki spacerowe, małe knajpki i nieskończona ilość sklepów z pamiątkami. I znowu to miejsce warto odwiedzić i w dzień, i nocą, podziwiając rozświetloną panoramę miasta.


Znajdziesz tu także starsze budowle, jeszcze z czasów kolonialnych, wyglądające malowniczo, ale skromnie na tle wieżowców. Singapur był przez lata kolonialną potęgą. Wcześniej w XIII wieku przybył tu z dzisiejszej Indonezji książę Sang Mila Utama i na porośniętej dżunglą wyspie założył osadę – to ten z legendy o lwie – choć lwy nigdy na wyspie nie żyły. Do czasów brytyjskich miasto było pod panowaniem wielu państw i kultur, a jego port przyciągał kupców z całego świata, z których wielu się tu osiedlało. Od połowy XIX wieku stał się kolonią brytyjską, szybko zdobywając status jednego z największych portów świata. To oznaczało dalszy rozwój miasta i kolejnych przybyszów. Powstały dzielnice etniczne, a niepodległy od 1965 roku Singapur tworzy niezwykły tygiel kulturowy. A jako że jest to miasto bogate, oferujące duże możliwości rozwoju, a przy tym bezpieczne – ciągle przyciąga pracowników i studentów z całego świata. Zacznijmy od dzielnicy chińskiej.
Chinatown
Dzielnica chińska to jedna z najbardziej kolorowych i tętniących życiem miejsc w Singapurze. Nagle przenosimy się w czasie. Panuje tu tradycyjny chiński klimat, pachnie chińskie jedzenie, sklepiki oferują niemal wszystko. Kolorowe wąskie uliczki, lampiony, hałaśliwi handlarze. Dzielnica istnieje od XIX wieku, kiedy zaczęli osiedlać się tu Chińczycy, których potomkowie stanową dziś największą grupę etniczną w mieście. Są tu tradycyjne domy, knajpki, ciekawy targ, ale i pachnące kadzidłami świątynie. Najważniejsza to Świątynia Zęba Buddy. A najlepszy czas, żeby się tu znaleźć, to Chiński Nowy Rok.



Little India
Kilka przecznic i jesteśmy… w Indiach. Zapachy, kolory, dźwięki – witamy w Little India. To miejsce pełne życia, tradycji i indyjskiej kultury. Są tu kolorowe świątynie, targi z indyjskimi przyprawami, kosmetykami, knajpy ze świetnym jedzeniem, stragany z kwiatami. Naprawdę czuje się tu Indie! Dobrze trafić tu w któreś z hinduskich świąt, a najlepiej w Diwali – przeżyjesz coś niesamowitego.




Arab Street i Kampong Glam
Kawałeczek dalej znajdziesz dzielnicę arabską. Inny świat! Za to kocham Singapur, z indyjskiego wkraczamy w świat arabski! Inne zapachy, smaki… Władze brytyjskie w XIX wieku przydzieliły te tereny ludności malajskiej, głównie muzułmańskiej. Potem zaczęli osiedlać się tu kupcy i rzemieślnicy także z Bliskiego Wschodu i innych krajów islamskich. Jest tu imponujący Sultan Mosque, wąskie uliczki pełne butików i kawiarenek, wspaniała Arab Street, gdzie można kupić dywany, jedwabie, ale i pamiątki. Nie brakuje oczywiście mnóstwa knajpek z arabską kuchnią.


Orchard Road
Uwielbiam w Singapurze to, że można tu jeść najlepszy street food z całego świata. A po jedzeniu czas na zakupy. Czas udać się na słynną Orchad Street. To najbardziej znana ulica Singapuru i raj dla zakupoholików. Kiedyś była to główna droga miasta otoczona plantacjami owoców, stąd nazwa „ulica ogrodowa”. Szybko zaczęto otwierać tu sklepy z towarami z całego świata i ta tradycja zachowała się do dzisiaj. Jest to aleja pełna luksusowych sklepów, gigantycznych centrów handlowych, salonów znanych firm elektronicznych, gdzie znajdziesz najnowsze produkty. Nie brakuje tu też wyśmienitych kawiarni. Najpiękniej jest tu w święta (chrześcijańskie, muzułmańskie, hinduskie czy chińskie), kiedy ulica jest przepięknie udekorowana.

Sentosa Island
Jeśli mimo wszystko męczy Cię zgiełk miasta – udaj się na Sentosę. To mała wysepka, kiedyś brytyjska baza wojskowa, a teraz olbrzymi i niesamowicie różnorodny park rozrywki. Są tu piękne plaże, ciekawe akwarium, najróżniejsze atrakcje (od Universal Studio po miejsca, gdzie możesz uprawiać ekstremalne sporty). Tuż obok wielkiego miasta poczujesz się jak na wakacjach na tropikalnej wyspie.


Clarke Quay nocą
A gdzie spędzić szaloną noc? Nie ma lepszego miejsca niż Clarke Quay. To najbardziej rozrywkowa dzielnica miasta. Położona jest nad rzeką Singapur, na terenie dawnych magazynów portowych. Przerobiono je w bardzo ciekawy i nowoczesny sposób. Są tu puby, kluby, restauracje i mnóstwo ludzi bawiących się do rana. Wszystko jest oświetlone, głośne i kolorowe. Można też podziwiać dzielnicę z pokładu statku w czasie nocnych rejsów.

CIEKAWOSTKI:
- Singapur liczy 6 mln mieszkańców, a powierzchnia państwa to zaledwie 728 km – jest jednym z najgęściej zaludnianych krajów świata. Do równika jest 150 km. Najwyższy szczyt ma 164 m wysokości.
- Od 1992 roku w mieście zakazana jest guma do żucia – chodzi o czystość ulic. Karane jest też wyrzucanie śmieci na ulicę, niespuszczanie wody w toalecie, a także spacerowanie nago po mieszkaniu i jedzenie w metrze. Za niektóre wykroczenie grozi chłosta.
- Za posiadanie albo handel narkotykami grozi kara śmierci.
- W Singapurze nigdy nie zanotowano ujemnej temperatury.
- Co 6. mieszkaniec Singapuru jest milionerem – takim wskaźnikiem nie może pochwalić się żaden kraj świata.
Co zobaczyć w Singapurze – podsumowanie
Singapur to miasto przyszłości, miasto które musisz zobaczyć, odkryć dla siebie. Jest zupełnie unikalne i niepowtarzalne – drugiego takiego nie ma. Zanurz się w nowoczesności, podziwiaj wieżowce, odważne projekty, ale i zagub się w kolorowych dzielnicach etnicznych. Spróbuj doskonałej kuchni z całego świata, odwiedź kolorowe targi. Na Singapur wystarczą intensywne 2,3 dni – choć jeśli masz więcej czasu – na pewno nie będziesz się nudzić. Położenie państwa – miasta jest idealne, aby połączyć je z innymi atrakcjami regionu – niedaleko stąd do Malezji i stosunkowo blisko do Indonezji. Tak więc – do zobaczenia w Mieście Lwa!
