Spacer po arabskim bazarze może przyprawić o pozytywny zawrót głowy. Wielobarwne stoiska z najlepszymi przyprawami, wspaniałe paszminy i dywany, tradycyjne abaje i inne stroje to tylko mała część z dostępnych produktów. Jak kupować na souku, żeby doświadczyć tradycji i arabskich zwyczajów targowania się, ale tak, by nie tylko zapłacić uczciwa cenę, ale także zachować wzajemny szacunek? Podpowiem Ci, na co zwrócić uwagę negocjując cenę, tak by Twoja kolejna wizyta zaowocowała wspaniałymi zakupami.
Wiele obaw związanych z targowaniem się w krajach arabskich wynika z różnic kulturowych oraz nieznajomości podstawowych zasad targowania. Pozwól, że przybliżę Ci kilka wskazówek oraz podstawowe arabskie zwroty, które przeniosą Twoje zakupy na inny poziom. Dzięki temu doświadczysz zakupów, które przynoszą zadowolenie – nie tylko z produktów, ale z całego procesu. Poznaj sposoby na skuteczne targowanie się.
Spis treści:
- Dlaczego targowanie się jest ważne
- Targowanie jako element kultury
- Gdzie najlepiej się targować
- Zasady skutecznego targowania
- Czego unikać podczas zakupów na souku
- Targowanie w krajach arabskich – podsumowanie
Dlaczego targowanie się jest ważne
Czy targowanie się w krajach arabskich faktycznie ma tak duże znaczenie? Czy cena, która jest podana, to ostateczna, po której kupisz towar (tak jak w europejskich sklepach)? Otóż, jeśli tak uważasz, to zapewne w wielu sytuacjach przepłacisz za upatrzone i wybrane rzeczy. Większość lokalnych bazarów, souków i małych sklepików to miejsca, gdzie targowanie się jest równie ważne, co same zakupy. To nie tylko część robienia zakupów, ale znacznie więcej – to sposób na poznanie się, rozmowę i zbudowanie relacji, nawet jeśli sprzedający i kupujący widzą się pierwszy i ostatni raz w życiu. 😉
Odwiedzając arabskie bazary możesz mieć wrażenie, że to przytłaczające, ale nic bardziej mylnego. Ja kocham ten zgiełk, szum i energię, jaka panuje podczas robienia zakupów.

Targowanie jako element kultury
Dla mnie robienie zakupów w ten sposób to element nieco rozrywkowy, metoda na poznanie odmiennej kultury i zwyczajów Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Jednak w kulturze arabskiej targowanie jest bardzo ważnym elementem podczas zakupów. Ale dlaczego jest to tak istotny aspekt?
Musisz pamiętać, że tradycje kupieckie sięgają kilkunastu wieków wstecz, kiedy kupcy z całego świata przemierzali szlaki handlowe ze swoimi dobrami. Jak można się domyślić, cena nie mogła być jedna w każdym miejscu, ani też ustalona z góry. Stąd należało się dopiero „dogadać” i ustalić taką cenę, która zadowalała obie strony transakcji.
Obecnie to właśnie bazary, lokalne souki i małe sklepiki są przedłużeniem tych zwyczajów i tam możesz doświadczyć targowania. Z mojego doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że w dużych, nowoczesnych sklepach – odpowiednikach naszych supermarketów i galerii handlowych, raczej nie będzie to takie samo doświadczenie.
Mam wrażenie, że przenikanie się różnych kultur widać i ma także odzwierciedlenie w zwyczajach kupieckich. 😊 W Europie na targowiskach można zaobserwować coraz częściej ludzi negocjujących cenę oferowanych towarów, z kolei w krajach arabskich udając się do nowoczesnych centrów handlowych będzie „fixed price”, czyli cena ustalona z góry i bardziej sztywna. Europejczykom raczej z większym trudem przychodzi targowanie się, a w krajach arabskich jest to naturalna część zakupów.
Dla mnie kupowanie w stylu arabskim, czyli negocjowanie, targowanie się, poświęcenie nieco więcej czasu i energii na zakup towarów, to element poznawania innej kultury i ciekawy sposób na spędzenie czasu.
Oczywiście pamiętaj, że należy stosować się do kilku zasad i przestrzegać etykiety, a przede wszystkim zachowywać się tak, by obie strony transakcji czuły się zadowolone.

Gdzie najlepiej się targować
Tak jak już wspomniałam, miejsca, gdzie najczęściej spotkasz się z chętnymi do targowania sprzedawcami, to lokalne bazary i souki. Małe ryneczki, sklepiki i stoiska rzemieślnicze najczęściej oferują cenę, która może być jeszcze negocjowana. Rzadziej większe sklepy i nowoczesne galeria handlowe, gdzie dotarła kultura zachodu. To świetny przykład na to, jak przenikają się różne tradycje do innych zakątków świata.
Zasady skutecznego targowania
O czym warto pamiętać przy zakupach na souku? Jest kilka niepisanych reguł, które sprawią, że wzniesiesz swoje zdolności negocjacji na wyższy poziom. Jedne będą bardziej oczywiste, inne wymagają umiejętności. Ale nie martw się, jak mówi powiedzenie – praktyka czyni mistrza. Nie warto więc zniechęcać się ani przejmować zbytnio pierwszymi próbami. Polecam Ci zaczynać od drobnych przedmiotów, które nie kosztują „milionów monet”. Tym sposobem może załapiesz bakcyla, ale nie poczujesz rozczarowania, jeśli coś nie pójdzie zgodnie z Twoimi oczekiwaniami.
Z pewnością warto trzymać się kilku wskazówek, które sprawią, że targowanie na arabskim bazarze będzie miłym i ciekawym doświadczeniem. Kto wie, może dzięki temu przywieziesz niespodziewaną pamiątkę z wakacji, wyjątkowe rękodzieło lub piękny prezent dla bliskich. Takie, które jeśli na nie spojrzysz, będą częścią wspaniałej opowieści i przyniosą wspomnienia podróży.
Zatem, jak skutecznie targować się w krajach arabskich? Czego unikać, na co zwrócić szczególną uwagę i o czym pamiętać kupując na souku? Sprawdź najważniejsze wskazówki, a gwarantuję Ci, że kolejne negocjacje będą owocne.
Grzecznościowe zwroty
Podstawą każdej udanej rozmowy jest umiejętność komunikacji między sprzedającym a kupującym. Nie twierdzę, że musisz znać zaawansowany arabski, ale to tak jak podczas każdego wyjazdu – warto znać kilka podstawowych zwrotów, które nie tylko sprawią, że będzie łatwiej się „dogadać”, ale też Twojemu rozmówcy pokażesz się z pozytywnej strony. To wyraz szacunku, miły i drobny gest, który od razu wynosi rozmowę na inny poziom. Powitanie, dziękowanie, pożegnanie – to według mnie absolutne minimum, które warto poznać w każdym języku kraju, do którego się wybierasz.
Arabski język to urzędowy, którym posługują się mieszkańcy takich krajów jak:
Algieria, Arabia Saudyjska, Egipt, Jordania, Katar, Maroko, Oman, Tunezja czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. To oczywiście nie wszystkie arabskojęzyczne państwa, a jedynie te najpopularniejsze pod względem wczasów i turystyki.
Język arabski, w zależności od kraju, może mieć różne dialekty, jednak podstawowe zwroty będą zrozumiałe bez względu na państwo.


Wzajemny szacunek
To może wydawać się oczywiste, ale okazywanie szacunku i coś, co jest jego brakiem, może Cię lekko zaskoczyć. Warto pamiętać o różnicach kulturowych, które wpływają na to, jak jesteśmy postrzegani przez lokalnych mieszkańców. Podchodząc do sprzedawcy na bazarku, okazuj spokój i opanowanie. Przede wszystkim nie krzycz (także nie mów zbyt głośno), bo choć sprzedawcy przyzwyczajeni już nieco do zagranicznych turystów będą to akceptować, to mimo wszystko jest to brak poszanowania do zwyczajów arabskich. Zachowaj spokój, uśmiechnij się, bo nie od dziś wiadomo, że uśmiech ma wielką moc i potrafi przełamać lody szybciej niż bliskowschodnie słońce w południe.
Reakcja na cenę
Coraz częściej zdarza się, że towary mają już podaną jakąś cenę, jednak na lokalnych ryneczkach możesz ją traktować jako punkt wyjściowy do rozmowy. W przypadku, kiedy wskazana kwota nie spełnia Twoich oczekiwań – to właśnie ten moment na negocjacje. Twoja reakcja na kwotę będzie tutaj kluczowa. Nawet jeśli bardzo chcesz zakupić towar, który wpadł Ci w oko, istotne jest, żeby nie okazać zbyt wielkiego podekscytowania i zapału.
Emocje na wodzy
Zanim wybierzesz się na souk, możesz poćwiczyć swoją „poker face”. Niewzruszona mina to pierwszy krok do udanych negocjacji. Emocje, zwłaszcza zbyt duże, będą Twoim nieprzyjacielem.
Równie ważne, co nieokazywanie zbyt wielkiej radości, jest niewybuchanie gniewem. Pamiętaj, że targowanie się to nie pole bitwy, nie walczysz o cenę, a bierzesz udział bardziej w towarzyskiej zabawie niż rywalizacji. Dlatego warto powstrzymać się od pokazywania nadzwyczajnego entuzjazmu, ale także zawziętości czy złości, które mogą zniweczyć całe zakupy.
Pierwsza propozycja ceny
Pierwsza cena, którą usłyszysz za wybrany przedmiot, zapewne będzie wygórowana. Spokojnie, to element całego procesu, do którego musisz przywyknąć, żeby nie przepłacać. Jeśli widzisz zapisane kwoty za oferowane towary, to wcale nie oznacza, że są to ostateczne ceny. Z reguły to punkt wyjścia. To cena, od której zaczyna się cała rozmowa. Zanim zapytasz o kwotę w przypadku, kiedy nie jest ona podana przy wybranej rzeczy, postaraj się w głowie oszacować jej wartość. Pomyśl, ile jesteś w stanie za nią zapłacić, jaka według Ciebie będzie uczciwa cena za towar – ale uczciwa dla obu stron transakcji!

Rundy w targowaniu
Po pierwszej propozycji zaczyna się cała zabawa. W zależności, ile masz czasu, jak bardzo zależy Ci na kupowanym przedmiocie i czy lubisz się targować, zapewne odbędziecie ze sprzedawcą kilka rundek. Usłyszysz pierwszą cenę, możesz wówczas zaproponować swoją.
Chcę tutaj podkreślić, że nie ma jednego sprawdzonego sposobu na targowanie się – bo wiele zależy nie tyle od Twoich umiejętności, co od oczekiwań względem wyniku. Co mam na myśli? Chodzi o to, że w zależności od tego, jak bardzo zależy Ci na wybranym przedmiocie, jak ocenisz jego jakość, ile poświęcisz czasu – ale nie na same negocjacje, a rozmowę ze sprzedawcą – od tego będzie zależał wynik. Bo głównie o to chodzi, żeby przez rozmowę, poznanie się, a czasem nawet wspólne wypicie herbaty dojść do ostatecznej rozgrywki, czyli dokończenia zakupów.
I tutaj muszę wpleść historię sprzed kilku lat. Nie moją, ale bliskiej osoby. Osoba ta, nie znając podstawowych zasad kupowania na arabskich bazarach, wybierała przedmiot na prezent. Papirus z hieroglificznym zapisem imienia. Dla niej było oczywiste, że podana cena będzie nie tylko uczciwa, ale przede wszystkim ostateczna. I nie chodziło wcale o barierę językową, bo nawet nie znając arabskiego (ani angielskiego) można trochę ponegocjować na tzw. migi. 😉Tym sposobem sprzedawca sprzedał chyba najdroższą wersję produktu na stoisku, a moja znajoma zakupiła „towar luksusowy”. Oczywiście cała ta historia ma swój szczęśliwy koniec, bo przede wszystkim wręczony prezent okazał się strzałem w dziesiątkę i faktycznie był dobrej jakości. Co jednak ważniejsze, historia stała się anegdotą opowiadaną przy wielu okazjach, a poniekąd przestrogą w dalszych podróżach.
Podsumowując, w zależności od tego, jak bardzo ochoczo będziesz targować się o swoją cenę, możecie tak ze sprzedawcą stoczyć nawet kilka rund negocjacji. Z reguły jednak są to 3-4 rundy.
Nie chcesz, nie kupuj
Nie marnuj czasu swojego ani sprzedawcy. Nie psuj humoru sobie ani drugiej osobie. Tak po prostu, jeśli nie masz zamiaru kupić rzeczy, która ma być powodem negocjacji, to nie kontynuuj. Targowanie się jest elementem kultury, częścią zawierania znajomości i relacji, jednak nie powinno zwodzić sprzedawcy. W tym czasie możliwe, że są na stoisku osoby autentycznie zainteresowane zakupem, które kupią wybrane przedmioty.
Możesz natomiast obserwować jak robią to inni. Gorąco polecam podpatrzeć, zwłaszcza na początek przygody z targowaniem. To ciekawy sposób na poznanie niuansów, zachowania i zwyczajów panujących na konkretnym stoisku. Masz wówczas możliwość poznać zbliżone, do ostatecznych ceny wybranych towarów.
Finalizacja zakupów
Cały czas pamiętaj o tym, że każdy etap targowania się jest ważny. Jeśli udało Ci się ustalić odpowiednią cenę i zdecydujesz się na zakup, to jego finalizacja będzie równie ważna co poprzednie etapy. Nie pospieszaj sprzedawcy, podziękuj, pożegnaj się uprzejmie. Możliwe, że wrócisz kiedyś na to samo stoisko, a wówczas zbudowana wcześniej relacja zaowocuje.

Tajna broń w negocjacjach – „odchodzę”
To jedna z technik negocjacji ceny na stoisku. Ale musisz ostrożnie podchodzić do tej strategii. To element zabawy, a nie bitwy, i o tym warto pamiętać. Możesz okazać lekkie niezadowolenie z wyników negocjacji i zacząć odchodzić. Ale tutaj także nie ma jednego pewnego wyniku. Zdarzy się, że sprzedawca po prostu pozwoli Ci odejść bez dalszych ofert – może to oznaczać, że nie zejdzie już z ceny (bo np. nie może już dać niższej) lub poznał się na Twoim „sprytnym chwycie”.
Ja dzięki takiemu zachowaniu kupiłam najpiękniejszą abaję z dostępnych na stoisku. Widziałam ją już z daleka i wpadła mi w oko. Nietypowa, bo tylko z delikatnymi zdobieniami, czarna i długa z pięknym haftem wokół szyi. Wołała „kup mnie”. Ale no jak mogłabym, będąc na kairskim Khan el-Khalili, nie targować się. Po kilku rundach sprzedawca wydawał się nieugięty, a ja choć w sercu miałam ogień, to ze stoickim spokojem postanowiłam odejść ze stoiska. Nerwy sięgnęły zenitu, kiedy nie zostałam zawrócona. Posmutniała poszłam w inną uliczkę i przez chwilę szukałam innych pięknych szat do kolekcji. Jednak wróciłam obok stoiska z abają. I wyobraźcie sobie, że sprzedawca nie tylko mnie pamiętał, ale także odłożył wybraną przeze mnie abaję na bok i kiedy wróciłam z lekkim (jakby zrezygnowanym) uśmiechem powiedział, że w wybranej cenie mogę kupić upatrzony produkt. Podkreślę jednak, że to nie zawsze zadziała. Po prostu baw się dobrze i nie miej wygórowanych oczekiwań względem targowania.
Swoje techniki negocjacji i umiejętności targowania możesz ćwiczyć np. podczas zwiedzania Kairu na wspaniałym city breaku.
Czego unikać podczas zakupów na souku
Są pewne zasady, dzięki którym zakupy na arabskim targu będą nie tylko przyjemne, ale i bardziej owocne. Można krótko powiedzieć, że skoro są pewne pozytywne zachowania, to warto nie robić odwrotnie. Zatem, czego unikać podczas targowania się? Sprawdź poniżej w tych krótkich wskazówkach:
- Nie pomijaj przyjaznego powitania.
Skoro już podchodzisz do wybranego stoiska, to z pełną kulturą i otwartością przywitaj sprzedawcę, nadaj rozmowie i spotkaniu przyjazny ton. - Nie zachowuj się głośno, nie krzycz, nie złość się.
Podnoszenie głosu w krajach arabskich to brak szacunku, możesz nawet urazić sprzedawcę takim zachowaniem, co sprawi, że dalsza część zakupów będzie z pewnością mniej udana. - Nie oferuj nierealistycznie niskiej ceny.
Nawet jeśli wyjściowa cena jest wyższa od wartości rynkowej przedmiotu albo od tego, ile jesteś w stanie przeznaczyć, to nie proponuj bardzo niskiej kwoty. Targowanie się to sztuka miękkich negocjacji i wzajemnego szacunku. - Nie „napal się” na zakupy.
Jeśli pokażesz nadgorliwą chęć zakupu, a Twój wyraz twarzy pokaże brak cierpliwości i „muszę to mieć”, tym samym negocjacje spalone. Zachowaj spokój i neutralną postawę. - Nie uprawiaj „sztuki dla sztuki”.
Nie masz zamiaru kupować, nie targuj się. Nie marnuj czasu swojego ani sprzedawcy. Ucz się obserwując innych, targuj się wówczas, gdy masz pełny zamiar zakupu. - Nie targuj się do upadłego.
- Targowanie to sztuka ustalenia ceny, która będzie odpowiadała Tobie i sprzedawcy. Jeśli już „uściśnięto dłoń” i padła ostateczna cena, to nie negocjuj przed samym płaceniem, nie kontynuuj, gdy warunki zostały uzgodnione.
- Nie rób bałaganu na stoisku.
Szanuj sprzedawcę i jego towary. Nie przestawiaj, nie dotykaj wszystkiego jak popadnie. - Nie przesadzaj z żarcikami.
Arabska kultura jest odmienna od europejskiego luzu, zatem nie wypowiadaj niestosownych żartów ani insynuacji, które mogą urazić sprzedawcę.
Jeśli będziesz się trzymać podstawowych zasad, to masz szansę na świetną zabawę i udane zakupy. Traktuj to jako element poznawania arabskiej kultury i zwyczajów –pozwól sobie na odrobine swobody. Przede wszystkim to nie zawody, a już z pewnością nie bitwa.

Jak się targować w kraju arabskim – krótkie wskazówki
Skoro przedstawiłam Ci, czego nie robić podczas targowania się, to wypada jeszcze podać kilka dobrych rad, jak robić to z głową. Poniżej przedstawiam Ci kilka porad, które wynikają także z moich osobistych doświadczeń.
- Przywitaj się, bez pośpiechu.
Nie zaczynaj od razu od pytania o cenę. Przywitaj się ze sprzedawcą, co jest również oznaką szacunku w krajach arabskich. - Uśmiech i zrelaksowana postawa.
Pozytywne nastawienie do całego procesu pozwoli Ci potraktować targowanie bardziej jak zabawę niż zawody. - Ogranicz pokazywanie emocji.
Dotyczy to zarówno negatywnych, jak i pozytywnych reakcji. Jeśli okażesz zbytnie zainteresowanie, nie wytargujesz odpowiedniej ceny. - Negocjuj kilka razy.
Ani Twoja pierwsza oferta nie musi być prawdziwa, ani ta od sprzedawcy. Targowanie się to sztuka dojścia do kompromisu i ceny zadowalającej dla obu stron. To właśnie esencja negocjacji – rozmowa i kilka rund w podawaniu ceny. - Miej swoje sztuczki – odejdź od stoiska.
To taka gra w podchody, raz się uda innym razem nie. Jeśli umiesz grać „va banque”, możesz na niby zrezygnować z zakupu i czekać na reakcję sprzedawcy. - Szanuj czas i ustalenia.
Jak się już dogadacie ze sprzedającym, nie wracaj do targowania. - Szacunek do samego końca.
Po zakończonych zakupach nie rób nagle insynuacji, że coś Ci nie pasuje. Pożegnaj się grzecznie, podziękuj. W końcu targowanie dobiegło końca i zakupy są sukcesem – Waszym wspólnym.
Te kilka porad nie jest ani ostatecznych, ani jedynych. To po prostu mniej lub bardziej oczywiste zasady, którymi sama kieruję się podczas dokonywania zakupów w krajach arabskich. Sztuka targowania się jest dla mnie nieodłącznym elementem kultury arabskiej.
Targowanie w krajach arabskich – podsumowanie
Targowanie się w krajach arabskich to znacznie więcej niż próba uzyskania niższej ceny. To element wielowiekowej tradycji handlowej, część kultury souków i naturalny sposób budowania relacji między sprzedawcą a kupującym. Lokalne bazary, targi i małe sklepiki to miejsca, gdzie cena rzadko bywa ostateczna, a sama rozmowa jest równie ważna jak finalny zakup.
Skuteczne targowanie na arabskim bazarze opiera się na kilku filarach: szacunku, cierpliwości i umiejętnej komunikacji. Znajomość podstawowych zasad targowania się, kontrolowanie emocji, spokojna reakcja na pierwszą – zwykle zawyżoną – cenę oraz gotowość do kilku rund negocjacji, pozwalają nie tylko zapłacić uczciwą cenę, ale też w pełni doświadczyć lokalnych zwyczajów.
Warto pamiętać, że targowanie się w krajach arabskich to dialog, nie rywalizacja. Uśmiech, grzecznościowe zwroty, otwartość i gotowość do odejścia od stoiska, gdy warunki nie spełniają naszych oczekiwań, są często skuteczniejsze niż twarde negocjacje. Równie ważne jest unikanie zachowań, które mogą zostać odebrane jako brak szacunku – podnoszenia głosu, nierealistyczne oferty czy targowanie się bez realnej chęci zakupu.
Dla wielu podróżników zakupy na souku stają się jednym z najbardziej autentycznych doświadczeń z podróży po Bliskim Wschodzie czy Afryce Północnej. Umiejętne targowanie się w krajach arabskich pozwala nie tylko przywieźć wyjątkowe pamiątki, ale też lepiej zrozumieć lokalną kulturę, sposób myślenia i podejście do handlu.
Jeśli potraktujesz negocjacje jako element poznawania świata, a nie walkę o każdą monetę, szybko odkryjesz, że to jedna z tych umiejętności podróżniczych, które naprawdę się opłacają — zarówno finansowo, jak i kulturowo.

